IndeksFAQSzukajGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Przygoda Charlie...

Go down 
AutorWiadomość
Joker

avatar

Liczba postów : 2570
Join date : 23/11/2013
Skąd : Kanto || Przebywa w Oblivii

Karta Postaci
Profesja Główna: Trener
Starter: Poliwag

PisanieTemat: Przygoda Charlie...   Wto 08 Lis 2016, 13:21

Obrany przez Ciebie cel był bardzo, ale to bardzo ryzykowny. Gdyby coś nie wypaliło ciężko byłoby ci znaleźć jakąkolwiek pracę. Niektórzy trenerzy woleli zostać w domu, by ukończyć szkołę. Chcieli otrzymać dobrze płatną pracę. Ty jednak się z tym nie liczyłaś... Wiedziałaś, co jest twoim powołaniem. Cyrk wzywał cię z rozwartymi ramionami. Zdecydowanie!
Generalnie wszystko szło dobrze. Słońce lekko raziło cię w oczy. Przyjemny wiaterek owiewał twoje odsłonięte częsci ciała. Idealna pogoda na rozpoczęcie podróży - o ile można to tak nazwać - Pokemon. W końcu miałaś przy sobie oddanego Momo!
Rozmyślając nad obranym celem prawie nie zauważyłaś tabliczki z nazwą odwiedzanego miasta.
Region Johto, Cherrygrove City.
Wyglądało na niewielkie miasteczko(bo miastem nazwać tego nie można) odwiedzane przez trenerów z New Bark City. Może właśnie tam znalazłabyś chwilę spokoju. Przydałoby się nad czymś pomyśleć! Gdzie wyruszysz dalej? Co zrobisz? Tyle pytań, a tak mało odpowiedzi.
Mogłaś zawrócić i pójść przez drogę 44... albo pozostać w przedstawionym. Gdybyś wybrała opcję drugą mogłabyś przejść przez Drogę 30 aż do Violet City.
Wybieraj.

_________________________________
Powrót do góry Go down
Cheshire Cat

avatar

Liczba postów : 4
Join date : 06/11/2016

PisanieTemat: Re: Przygoda Charlie...   Pią 11 Lis 2016, 21:23

Ja, Momo i przygoda życia. Oczywiście nie mogłam zapomnieć o powodzie, dla którego wyruszyłam na te dziewicze i pełne tajemnic tereny, ale tak wiele rzeczy można zrobić "przy okazji", prawda? Jestem taka podekscytowana! Ciekawe, czy Momo podziela ten entuzjazm?
Wybór drogi nigdy nie był czymś, nad czym zastanawiałam się wystarczająco długo. Radośnie pohasałabym nawet do lokacji, którą ktoś nazwał "lasem śmierci", jeśli usłyszałabym, że mogę znaleźć tak coś interesującego. Tak... Ja i rozwaga nigdy nie byliśmy dobrymi znajomymi, ale hej, hej! W końcu jeszcze żyję.
Bez namysłu więc zdecydowałam się udać drogą numer trzydzieści. Nazwa "Violet" przywodziła mi na myśl sympatyczne miasteczko z rabatkami kwiatów na każdym kroku i domkami w kolorze pudrowego różu. Muszę je zobaczyć.
Powrót do góry Go down
Joker

avatar

Liczba postów : 2570
Join date : 23/11/2013
Skąd : Kanto || Przebywa w Oblivii

Karta Postaci
Profesja Główna: Trener
Starter: Poliwag

PisanieTemat: Re: Przygoda Charlie...   Pią 11 Lis 2016, 21:41

Wybrałaś. Droga Trzydzieści nie wyglądała jakoś źle… skoro nie bałaś się lasów śmierci, lasów samobójców i ciemnych jak dupa murzyna jaskiń… cóż, czegoż chcieć więcej? Powinnaś sobie poradzić!
Wyruszając z miasteczka mogłaś obserwować ludzi śpieszących się do pracy, szkół, centrum pokemon, czy nawet w przysłowiowe „krzaczki”. Ciebie to jednak nie obchodziło! Razem z starterem u boku mogłaś podbić świat! Zaistnieć jako gwiazda cyrkowa.
Po wyjściu z miasteczka stopniowo zaczęły pojawiać się dzikie pokemony. Ledyby, Sunkerny, Yanmy, a nawet Togepi. I być może byś się nimi zainteresowała… gdyby na twojej drodze nie pojawił się jakiś chłopak.
- A ty co? – parsknął śmiechem. Był jakiś nadpobudliwy… na koszulce widniało jego imię: William. – Z cyrku się urwałeś? Bowiem stwarzasz takie pozory – parsknął. W tym samym momencie wypuścił swojego Spinaraka. – Chcesz walczyć, maluszku?! – jego zdaniem był to naprawdę wyszukany tekst.

_________________________________
Powrót do góry Go down
Cheshire Cat

avatar

Liczba postów : 4
Join date : 06/11/2016

PisanieTemat: Re: Przygoda Charlie...   Sob 12 Lis 2016, 00:31

Mijałam naprawdę przeurocze stworki. Nie znałam co prawda nazwy gatunku żadnego z nich, ale po to własnie dostałam pokedex. Przeszło mi nawet przez myśl, by dołączyć jedno z takich cudeniek do mojej drużyny (najlepiej wszystkie), ale coś skutecznie rozproszyło do tego moją uwagę.
- Zauważył. - Jęknęłam cichutko pod nosem bardziej do siebie, niż do niego. Aż tak widać, że jestem artystą? To bardzo dobra wiadomość! O to przecież chodzi, żeby promować sztukę.
- Tak, tak, dokładnie! - Pokiwałam energicznie głową i zaczęłam szukać czegoś w kieszeniach, chociaż boku to pewnie wyglądało, jakby mnie ktoś strzelił paralizatorem. Niemniej w końcu wymacał swój cel... Karty.
- Chcesz zobaczyć jakąś sztu... - I wtedy wypuścił z Pokebala TO COŚ. Nawet nie starałam się tego powstrzymać - z moich ust wydostał się dość głośny pisk, wszystkie karty znalazły się na trawniku,  a sama wycofałam się na kilka kroków, trzymając przed sobą znak krzyża z palców. - Jak... Jak możesz tak bez ostrzeżenia pokazywać mi tego stwora?! - Jęknęłam, kiedy byłam już w odpowiednio bezpiecznej odległości. Zgadza się - nie cierpię pająków!
Powrót do góry Go down
Joker

avatar

Liczba postów : 2570
Join date : 23/11/2013
Skąd : Kanto || Przebywa w Oblivii

Karta Postaci
Profesja Główna: Trener
Starter: Poliwag

PisanieTemat: Re: Przygoda Charlie...   Sob 12 Lis 2016, 13:45

Wziął cię za chłopaka, a ty nawet nie zwróciłaś mu uwagi! Cóż, w pewnym sensie nie miałaś za co go winić. Po prostu sprawiałaś takie wrażenie. Ten głupi chłopak widział cię po raz pierwszy!
- Och, chciałabyś zobaczyć jego ewolucje – zaśmiał się jak chory psychicznie. W jego oczach dostrzegłaś rozbawienie. Nic dziwnego: wyglądałaś komicznie. Dziwnie… Zdecydowanie. Cóż mógłby zrobić ci głupi Spinarak? Najwyżej strzelić siecią w twarz! Jednak fobia to fobia – tego nie powstrzymasz. – Zresztą… wypraszam sobie! To najpiękniejszy pokemon jakiego w życiu spotkałem. Wybrałem go na startera. Jest piękny i mądry! Myślę, że ty segregujesz pokemony według wyglądu – zrobił obrażoną minę.
W tamtym momencie miałaś szansę lepiej się mu przyjrzeć. Pierwsze, co rzuciło ci się w oczy to rude, rzucające się(choć nie tak bardzo jak twoje) w oczy, włosy. Na jego spiczastym nosie widniało kilka piegów, co tylko dodawało mu uroku. Generalnie miał łagodne rysy twarzy. Nie był zbyt dobrze zbudowany, ba, chudzielec. Gdyby ściągnął koszulę mogłabyś policzyć wszystkie jego żebra.
Głos miał łagodny, prawie dziewczęcy. Może nadal przeżywał mutację? Czegoż się po nim spodziewać?
- Języka w gębie ci zabrakło? – przechylił głowę w bok. Widząc przerażenie w twoich oczach westchnął. Przewrócił oczyma odwołując pająka do pokeballa. Podszedł do ciebie posyłając krótki uśmiech. – Jestem William – wyciągnął chudą i bladą dłoń. – Zmierzam do Violet

_________________________________
Powrót do góry Go down
Joker

avatar

Liczba postów : 2570
Join date : 23/11/2013
Skąd : Kanto || Przebywa w Oblivii

Karta Postaci
Profesja Główna: Trener
Starter: Poliwag

PisanieTemat: Re: Przygoda Charlie...   Sob 03 Gru 2016, 16:26

Historia do Targu Gier.

_________________________________
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Przygoda Charlie...   

Powrót do góry Go down
 
Przygoda Charlie...
Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Przygoda Alucarda - Ten, który przynosi mrok

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
PokeNova :: Offtopic :: Archiwum Gier-
Skocz do: