IndeksFAQSzukajGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Zapisy do świata LubiePlacki

Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2
AutorWiadomość
Leila

avatar

Liczba postów : 51
Join date : 10/11/2015

PisanieTemat: Re: Zapisy do świata LubiePlacki   Wto 10 Lis 2015, 15:51

Imię "ksywa" Nazwisko: Leila (czyt. Lila) Carter
Region: Hoenn, Dewford Town
Starter: Chciałabym mieć wybór w grze spomiędzy np 5, jednak żadnych smoków, mrocznych (fuj) i wodnych (historia)
Wiek postaci: 15 lat
Historia:
Urodzona w jednej z licznych na wyspie rodzin trenerów wodnych pokemonów, Leila od dzieciństwa nie była w stanie odnaleźć się w otaczającej ją faunie pomimo wyraźnych oczekiwań krewnych. Z utęsknieniem przeglądała wyporzyczone w biblioteki książki o egzotycznych pokemonach, które były poza jej zasięgiem odgrodzone od jej małego wyspiarskiego świata przez ocean. Trenowanie było niejako jej przeznaczeniem, wśród jej rodziny nie było bowiem nikogo kto nie wspomagałby się w jakimś stopniu tymi stworkami. Ich obecność była dla niej codziennością i sama wraz z bratem hodowcą odhowała kilka maluchów, jednak nigdy nie była w stanie przywiązać się do żadnego. Te z resztą zdawały się odwzajemniać jej obojętność gdyż po odnalezieniu nowego trenera, wśród któregoś z jej kuzynostwa szybko zapominały o jej opiece. Jednym wyjątkiem, z którego niebieskowłosa dziewczyna nie do końca zdawała sobie sprawę był wyjątkowo płaczliwy Poliwag, który zdawał się śledzić każdy jej krok z ukrycia jakby oczekując zbliżającego się rozstania. Leila prosiła bowiem rodziców wielokrotnie, by pozwolili jej wyruszyć w podróż do miasta Littleroot Town w celu odwiedzenia Profesora Bircha, który co roku rozdawał początkującym trenerom ich pierwsze pokemony. Zarówno Torchic jak i Treecko zdawały jej się o wiele bardziej interesujące od dostępnych dla nich Tentacooli, Staryu czy choćby Surskitów. Niestety samotna podróż bez wsparcia pokemona byłaby dla niej, zdaniem rodziców, zbyt niebezpieczna. Leila nie akceptowała decyzji rodziców, jednak nie miała środków by przeprawić się samotnie przez ocean... gdyby tylko urodziła się na głównej wyspie regionu nie miałaby takich problemów. Była dość zdesperowana i niemal gotowa przyjąć któregoś z wyhodowanych przez brata maluchów, byle tylko wyrwać się z malutkiego miasteczka, choć serce od lat podpowiadało jej coś innego. W końcu nadarzyła się okazja, gdy jeden z jej kuzynów który niezbyt za nią przepadał miał wyruszyć do Slateport ze względu na interesy jej ciotki. Nie zgodził się zabrać jej ze sobą, jednak obiecał że jeśli będzie mu usługiwać do czasu wyjazdu przywiezie jej wymarzonego pokemona. Po niespełna dwóch tygodniach poniżenia, chłopak wypłynął i rozpoczęło się kilkudniowe wyczekiwanie...

Towarzysz: brak
Wygląd: 155cm wzrostu, normalna budowa ciała. Jasno niebieskie włosy i tego samego koloru oczy. Pięknością może i nie jest, z resztą nie ma co się tego spodziewać po 15 letniej gówniarze, ale jakiś urok tam ma. Ubiera się na sportowo, jej typowym element garderoby stanowi nieprzemakalna bluza z podniesionym stanem sięgającym jej tuż za blade, wąskie wargi oraz krótkie jeansowe spodenki. Buty sięgając za kostkę i również zrobione są z nieprzemakalnego materiału. Do tego sportowa torba na ramię.

Prośby: Chciałabym kiedyś otrzymać wspomnianego w historii Poliwaga (samca), ale jeszcze nie teraz. Chciałabym również spotkać kiedyś legendę Mew, ale nie chcę jej (ani żadnej innej) posiadać.
Powrót do góry Go down
LubiePlacki

avatar

Liczba postów : 1051
Join date : 21/05/2015

PisanieTemat: Re: Zapisy do świata LubiePlacki   Wto 10 Lis 2015, 16:05

Przyjęta, gra zaraz się pojawi.

_________________________________
karta postaci box konto
HAIL VALOR!
Moje dumy:

Dream Team:
 
Ulubione legendy:

]
Powrót do góry Go down
Zeromus

avatar

Liczba postów : 606
Join date : 14/09/2016
Age : 22
Skąd : Ostrowiec Świętokrzyski

Karta Postaci
Profesja Główna:
Starter:

PisanieTemat: Re: Zapisy do świata LubiePlacki   Sro 14 Wrz 2016, 19:22

Imię "ksywa" Nazwisko: Kira Turner
Region: Hoenn, Slateport City
Starter: Growlithe (M)
Wiek postaci: 15
Historia:
Chłopak urodził się w bogatej rodzinie z regionu Kanto, większość dzieciństwa przeleciała mu bardzo beztrosko, cały czas był rozpieszczany przez  swoich rodziców, jednakże prawie cały czas spędzał w rezydencji, nie miał żadnych przyjaciół. Któregoś dnia powiedział rodzicom o swoim problemie, którym była samotność w tym wielkim domu. Oni jednak zamiast zezwolić mu na wychodzenie poza mury woleli kupić dziecku jajko pokemona, a dokładniej. Powiedzieli mu, że jak będzie się tym jajkiem dobrze opiekował to wykluje się z niego pokemon i niezależnie, jaki pokemon to byłby, to może on go zatrzymać. Chłopiec starał się bardzo, by dobrze wypaść, pomimo tego czasami narzekał na to, że przecież mogli od razu wybrać pokemona. Jednak pomimo tego udało mu się przeczekać okres "inkubacji" i z jajka wyszedł Growlithe, co bardzo ucieszyło Kirę, bo był on od zawsze fanem ognistych pokemonów, głównie ze względu na swój wygląd. Od tamtego momentu nie był samotny, lecz pokemon i tak nie pałał do niego zbytnią sympatią na początku i został on pare razy lekko osmalony przez ognistego szczeniaka. Po paru takich "wpadkach" rodzice nie zgadzali się na to, by trzymał pokemona w domu, i musiał on spać w budzie na podwórku. Od tamtego czasu cały czas próbował uprosić ich, żeby mógł go z powrotem zabrać, jednak byli oni nieubłagani. Cały czas powtarzali "Skoro nie potrafisz go okiełznać to nie może być w rezydencji" lub "Jednak pokemon to dla ciebie zbyt wielka odpowiedzialność". Pomimo tego pare razy chłopak wymykał się podczas cieplejszych nocy, by pokemon nie był samotny. Ale nawet te "wycieczki" nie zmieniły nastawienia rodziców co do pokemona, aż do pewnej, burzowej nocy, kiedy Kira błagał ich, by mógł pójść po niego. Po dłuższym momencie namysłu zgodzili się na to i razem z nim poszli po Growlithe'a, który był cały roztrzęsiony, co nie było dziwne w końcu był jeszcze młody i bał się burzy. Gdy już udało się im uspokoić pokemona chłopiec zabrał go do swojego pokoju i tam się z nim bawił, od tamtego momentu zaczęła rodzić się ich przyjaźń. I tak mijały mu lata, aż osiągnął on wiek 15 lat i prawie całkowicie się zmienił, nie wykorzystywał już faktu, że ma pieniądze. Wtedy to rodzice pozwolili mu wyruszyć w podróż po dowolnym regionie (w końcu mają pieniądze), więc on wybrał Hoenn. Pojechał razem z nimi do portu, i po momentach pożegnań rozstali się, a dla dwójki przyjaciół z ognistym temperamentem rozpoczęła się przygoda.
Towarzysz: no oprócz pokemona to brak
Wygląd: Kira ma średnio długie włosy czerwonego koloru, grzywka z przodu opada mu często na oczy, co mu nie przeszkadza za bardzo. Jego oczy mają głęboki, szkarłatny kolor. Jest dość wysoki jak na swój wiek (170 cm). Nie jest jakoś mocno umięśniony. Jego normalnym stylem ubierania się są czarne spodnie jeansowe z łańcuchami przyczepionymi do paska oraz pomarańczowe, czarne, czerwone (lub mieszanina tych kolorów) koszule.
Prośby: Klimat wolałbym mieszany (czyli zarówno manga i anime) Chciałbym kiedyś odnaleźć jajo Lucario (wiem, że w Hoenn one nie żyją, więc np "uwolnione" od przemytników), opcjonalne spotkanie Enteia (nie musi być złapany), a co do trenerów spotkanych to pozostawiam w gestii GM
Powrót do góry Go down
LubiePlacki

avatar

Liczba postów : 1051
Join date : 21/05/2015

PisanieTemat: Re: Zapisy do świata LubiePlacki   Sro 14 Wrz 2016, 21:30

Akcept. Zrób Kartę Postaci, Konto Bankowe i Box.

_________________________________
karta postaci box konto
HAIL VALOR!
Moje dumy:

Dream Team:
 
Ulubione legendy:

]
Powrót do góry Go down
Neccott

avatar

Liczba postów : 47
Join date : 15/09/2016
Age : 21

PisanieTemat: Re: Zapisy do świata LubiePlacki   Czw 15 Wrz 2016, 14:06

Imię "ksywa" Nazwisko: Katsu "Kuro" Kurokawa
Region: Kalos
Starter: Pierwszy wodny, który wpadnie do łodzi
Wiek postaci: 19
Historia:
Katsu wywodził się z bogatej rodziny. Tata architekt, a mama lekarz. Mieszkali w małym miasteczku przy plaży z średniej wielkości portem. Jego rodzice nie zwracali zbytnio na niego uwagi. Jedyne czego wymagali to to, żeby się uczył i poszedł w ślady jednego z nich. Mimo iż miał dostęp do wszystkiego co chciał, to atmosfera w domu była zła. Ojciec z matką albo się nie odzywali do siebie, albo non stop się kłócili. Wracając do Katsu, od małego uwielbiał patrzeć jak do portu przypływają piraci, aby napić się i odpocząć w miejscowej gospodzie. Wieczorami wymykał się z domu pod okna gospody, aby tam słuchać opowieści. Strasznie podobały mu się te wszystkie przygody, więź pomiędzy załogą i oczywiście imprezy po przybiciu do lądu. Pewnego dnia jego rodzice musieli wypłynąć na drugi koniec świata, gdyż ojciec miał tam nadzorować budowę szpitala, w którym miała pracować matka Katsu. Chłopak został w domu wraz z lokajami i czekał na rodziców, aż po niego wrócą i razem popłyną do nowego domu. Czekał tak przez 2 lata i zero wieści od nich. Pewnego wieczora, gdy znowu poszedł do gospody usłyszał, że statek jego rodziców zaginął bez śladu. Nie dopłynął na docelową wyspę. Chłopak kiedy tylko to usłyszał wbiegł do środka i zaczął krzyczeć:
- KŁAMSTWO!!! TO NA PEWNO KŁAMSTWO!!!
- Uspokój się chłopcze, o czym ty mówisz? – zapytał jeden z piratów
- ONI NA PEWNO DOPŁYNĘLI DO WYSPY!
- Czekaj… Ty jesteś synem tego architekta i tej lekarki. Bardzo mi przykro ale nie widziano statku już od ok.roku.
Chłopak, kiedy usłyszał to ponownie rozpłakał się i pobiegł do domu. Wbiegł do niego i zamknął się w swoim pokoju. Przesiedział na łóżku całą noc rozmyślając co ma zrobić, aż w końcu wpadł na wspaniały pomysł. Cały następny dzień chodził po mieście kupując potrzebne mu rzeczy do wyruszenia w morze. Kupił linę, trochę jedzenia, kompas, bandaże i dużo wody. Następnie poszedł do portu. Szukał małej łódki, w której mógłby wypłynąć. Po godzinie szukania znalazł idealną. Podszedł do właściciele i zapytał:
- Za ile ta łódka?
- Nie jesteś za mały aby kupować łódź? – zapytał i się odwrócił
- Zapłacę podwójnie! – krzyknął chłopak i wyjął woreczek ze złotem
Facet zgodził się i sprzedał mu łódkę. Kiedy nadszedł zmrok Katsu wrócił do domu i zaczął się pakować w plecak. O północy Katsu zaczął po cichu wychodzić z domu. Gdy już doszedł do głównych drzwi usłyszał:
- Gdzie panicz się wybiera? Chyba nie w morze?
- Tak proszę pana, chcę zostać piratem, zebrać załogę, bawić się z nimi, przeżywać przygody, a co najważniejsze odnaleźć rodziców! Muszę się dowiedzieć co się stało z ich statkiem!
- Rozumiem… W takim razie wieź to – powiedział lokaj i dał chłopakowi pokeballe
- Złap pierwszego Pokemona, który wpadnie ci do łodzi. Mówią, że to przynosi szczęście.
Chłopak poparzył na mężczyznę ze łzami w oczach, przytulił go, podziękował i pobiegł w stronę portu. Gdy dotarł na miejsce rozwinął mały żagiel i wypłynął krzycząc
- Od dziś jestem piratem! Odnajdę załogę, przeżyje niesamowite przygody i odszukam rodzinę!
Towarzysz:-
Wygląd: Brązowe, średniej długości włosy, błękitne oczy. Katsu waży 80kg i ma 177cm wzrostu. Na co dzień nosi japonki, krótkie jeansowe spodenki oraz koszulkę bez rękawów. Nigdy nie rozstaje się ze swoim szalem.
Prośby:
Powrót do góry Go down
LubiePlacki

avatar

Liczba postów : 1051
Join date : 21/05/2015

PisanieTemat: Re: Zapisy do świata LubiePlacki   Czw 15 Wrz 2016, 15:20

Akcept.

_________________________________
karta postaci box konto
HAIL VALOR!
Moje dumy:

Dream Team:
 
Ulubione legendy:

]
Powrót do góry Go down
Joker

avatar

Liczba postów : 2553
Join date : 23/11/2013
Skąd : Kanto || Przebywa w Oblivii

Karta Postaci
Profesja Główna: Trener
Starter: Poliwag

PisanieTemat: Re: Zapisy do świata LubiePlacki   Czw 20 Paź 2016, 19:10

*gra została założna przez Naccotta. Jeśli mnie przyjmiesz Vaphel musi ją tutaj przenieść*

Imię "Ksywka" nazwisko: Axel Blackwood
Region: Urodził się w Kanto/Akcja toczy się w ??? 28 października. Generalnie mój były MG wybrał Kalos, jednak jeśl bardzo Ci zależy możesz zmienić na Kanto lub Hoenn(wystarczy zmienić parę postów)
Starter: Poliwag
Wiek postaci: 31 października, 15 lat.
Historia:
- Czy jest to Tantacool? – zagadnął chłopiec. Ojciec pokręcił przecząco głową po chwili wykrzywiając usta w chytrym uśmieszku. Gdyby im się przyjrzeć to można by powiedzieć, że syn odziedziczył po nim właściwie wszystko; usta, nos, oczy… Nawet postrzępione włosy. – W takim razie Shellder! Goldeen! Nie znam innych, wodnych pokemonów z Kanto, tato! – chłopiec zrobił obrażoną minę zakładając ręce na piersi.
- Żaden z wymienionych – powiedział spokojnie mężczyzna. Był wysoki i całkiem dobrze zbudowany. Znajdujące się na nosie okulary dodawały mu powagi. – Dowiesz się w swoim czasie. A poza tym myślę, że przerabialiście już materiał o typie wodnym, Axel – zmienił ton na surowy.  Dziesięciolatek spuścił wzrok.
- W PORZĄDKU. I tak się tego dowiem; czy tego chcesz, czy nie! – i odszedł. Rodzice strasznie go rozpieszczali; po prostu nie mieli serca mu czegoś odmówić. Ale w tamtym wypadku musieli. Nawet słodka i urocza mama Kathleen nie odezwała się ani na chwilę.
Chłopak cały czas szukał sposobu, by dowiedzieć się jakiego stworka dostanie. Ale, niestety, rodzice pozostawali nieustępni. Trzymali się twardo postawionych zasad nie zdradzając nic więcej poza podanymi wcześniej informacjami; według nich pokemon miał być z Kanto. Teoretycznie istniał cień szansy, że celowo wprowadzili go w błąd, ale… Wiedział, że nie chciałoby się im jechać do innego regionu tylko po to, by zdobyć pokemona dla jednego gówniarza.  
***
Jakoś bez tych informacji przetrwał. Co dziwne; mijały lata, a rodzice wciąż nie chcieli mu pokazać pierwszego pokemona. Nic dziwnego; miał tylko czternaście lat, więc czysto teoretycznie nadal tego stwora nie potrzebował.
Ojciec zdradził mu tyle, że gdyby zaszła taka potrzeba pokemona tego znajdzie na strychu ich olbrzymiego domu. Nigdy tam nie zajrzał z jasnego powodu; strych był zamknięty.
Owszem, jego rówieśnicy wyruszali w te swoje podróże, ale znaczna część pozostawała w domu kształcąc się, by w przyszłości zdobyć przyzwoitą pracę.
Zostanie trenerem pokemonów to bardzo ryzykowne zajęcie; jeśli nie zabłyśniesz w tej branży najprawdopodobniej nigdy nie zarobisz dostatecznej sumy pieniędzy. W każdym razie...
Zauważył pewną zmianę w zachowaniu swoich opiekunów. Byli poddenerwowani... Inni. To najlepsze określenie jakie znalazł w swoim zasobie słów.
Być może dałby radę to zignorować... Gdyby nie fakt, iż pewnej deszczowej nocy usłyszał głośny stukot. Krzyki. Kobiece, te należące do mężczyzn... Pokemony.
Bał się zejść na dół. Bał się i tego nie zrobił. Dopiero, gdy wszystko to przeniosło się na górne piętro zrozumiał, że nie ma żadnego wyjścia.
Otworzył okno. Dawka zimnego powietrza omiotła jego twarz. Odgłos kroków był coraz głośniejszy. Mimo uderzającego w rynnę, deszczu, słyszał wszystko doskonale.
Spojrzał w dół. Balkon. Wystarczyło skoczyć; wszedł na barierkę prawie z niej spadając. Było niesamowicie ślisko, i gdyby nie to, że drzwi nagle się otworzyły być może by się tam utrzymał.
Los dał mu jeszcze jedną szansę. Uderzył głową o miękki fotel, ale pozostałe części ciała odmawiały mu posłuszeństwa. Jeśli chciał dostać się na strych musiał przedostać się na górę innymi schodami.
Towarzyszył mu tępy ból. Ledwo wstał. Nie musiał nawet otwierać balkonu; otworzono drzwi na oścież dzięki czemu miał tam łatwy dostęp.
Jeden wdech. Wydech. I pobiegł. Rzucił się w kierunku schodów wspinając się tak szybko jak potrafił. Na korytarzyku z drzwiami prowadzącymi do jego pokoju zauważył zanurzającą się w cieniu postać. Westchnął cicho kręcąc głową. Nie mógł uwierzyć, co się właśnie dzieje.
Czyżby jego rodzice mieli problemy w pracy? Jako adwokaci mogli komuś podpaść.
Strych. Biegnij. Wydawał polecenia samemu siebie starając się omijać przeszkody. Drzwiczki były, o dziwo, uchylone. Będąc tuż pod nimi podskoczył zaciskając palce na jakimś przedmiocie.
Mokre od deszczu ręce ślizgały się po nim utrudniając mu zadanie. Udało się dopiero za trzecią próbą.
***
W dłoni trzymał list. W ciemności nie mół niczego odczytać. Porwał tylko skrawek papieru, pokeballa od ojca i... Wtedy stracił przytomność.
***
Obudził się  w wysokich trawach... Nieopodal znajdowała się olbrzymia tablica.
Region... Kalos.
Towarzysz: Brak, jednak w przyszłości możesz takiego wprowadzić.
Wygląd:
Średniego wzrostu blondyn z wiecznie roztrzepanymi włosami. Nie przywiązuje dużej wagi do ubioru; szczerze mówiąc ma gdzieś opinię innych. Chodzi w poszarpanych butach, ubraniach… Ma odstające uszy, co uważa za swoją wielką wadę.
Szczupły – można powiedzieć, że aż za bardzo. Bardzo słabo zbudowany.
Prośby:
- Wprowadź mi ognistego pokemona z Kanto, którego kupiłem za punkty.
- Wprowadź mi Psyducka, którego kupiłem od Vaphela.
- Wprowadź mi Phanpy'ego, którego kupiłem od Vaphela.
- Wprowadź mi Treecko, tkórego kupiłem za punkty.

_________________________________
Powrót do góry Go down
LubiePlacki

avatar

Liczba postów : 1051
Join date : 21/05/2015

PisanieTemat: Re: Zapisy do świata LubiePlacki   Pią 21 Paź 2016, 14:51

Akcept.

_________________________________
karta postaci box konto
HAIL VALOR!
Moje dumy:

Dream Team:
 
Ulubione legendy:

]
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Zapisy do świata LubiePlacki   

Powrót do góry Go down
 
Zapisy do świata LubiePlacki
Powrót do góry 
Strona 2 z 2Idź do strony : Previous  1, 2
 Similar topics
-
» Zapisy
» Zapisy
» Impreza u Starka - zapisy
» ~Zapisy [4/5]~
» Zapisy

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
PokeNova :: Gry :: MG LubiePlacki-
Skocz do: