IndeksFAQSzukajGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Zapisy do świata LubiePlacki

Go down 
Idź do strony : 1, 2  Next
AutorWiadomość
LubiePlacki

avatar

Liczba postów : 1051
Join date : 21/05/2015

PisanieTemat: Zapisy do świata LubiePlacki   Czw 11 Cze 2015, 20:20

Formularz zgłoszeniowy:

Imię "ksywa" Nazwisko: (Dowolne, może być nawet Grzegorz Brzęczyszczykiewicz :-) )
Region: (Przyjmuje najchętniej Kanto i Hoenn, w Johto totalnie się nie łapie, można też samemu zrobić region, czyt. Zrobić jego mapę w programie graficznym i przesłać mi obrazek na PW, mogę też sam zrobić mapę i gracz będzie w zupełnie nowym regionie, przy tej opcji gracz będzie musiał napisać z jakiego regionu Pokemony będą tam żyły np. w regionie wymyślonym takiej Jankolandi żyją stworki z Kalos.)
Starter: (Dowolny poza shiny, legendami, skamielinami i innymi nie dozwolonymi.)
Wiek postaci:
Historia: (Minimum 10 linijek.)
Towarzysz:
Wygląd: (wolę opisy)
Prośby:

_________________________________
karta postaci box konto
HAIL VALOR!
Moje dumy:

Dream Team:
 
Ulubione legendy:

]
Powrót do góry Go down
Marvel



Liczba postów : 61
Join date : 12/06/2015

PisanieTemat: Re: Zapisy do świata LubiePlacki   Pią 12 Cze 2015, 15:11

Imię i nazwisko: Colin Lennan.
Region: Hoenn.
Starter: Chimchar.
Wiek postaci: Trzynaście lat.
Historia:
Wybacz, że krótka, ale nie miałem tu co pisać Very Happy
Noc. Szyby targane przez wiatr, drzewa rzucały złowieszcze drzewa na pokój małego chłopca. Klęczał i szlochał. Przynajmniej tak brzmiały odgłosy wydobywające się z jego ust. Odgłosy małego dziecka, które najwyraźniej coś straciło.
Czym zawinił? Czemu los postanowił wybrać go? Niczemu winnego chłopca, który wracał z pokemonami rodziców, z spaceru. Los. Los był bez litości. Ofiar szukał długi czas, wybierał te najsłabsze, te, które dostarczą mu najwięcej łez. Łez. Cieczy, która choć tak liczna, to wyjątkowa. Cenna. Ważniejsza niż złoto.
Nagle jęzor ognia przelizał jego plecy. Poczuł narastający ból, rękoma zakrył swoją głowę. Padł na ziemię, w ręku nadal trzymał pokeball, który wypadł gdzieś niedaleko. Poczołgał się po niego, tuż przed jego nosem spadła lampa. Rozbiła się, szkło skaleczyło go w dłoń. Szkarłatna posoka popłynęła, krzyk wypełnił pomieszczenie. Szedł dalej. Gdzieś niedaleko odpadały kawałki pięknej tapety. Chwycił czerwono-białą kulkę i począł uciekać. Kolejny jęzor ognia, prawie pocharatał jego twarz, w ostatniej chwili odsunął się od niego i spadł na płonącą kanapę. Zaczął biec w kierunku drzwi, plecy nadal płonęły. Kiedy był już blisko, upadł i zamknął powieki. Czy tak miał wyglądać koniec? Marny koniec małego chłopca? Nie!
A jednak...
***
- Czas go odczepić? - usłyszał zaniepokojony głos kobiety. Nutka załamania, o co mogło jej chodzić?
- Co? Co? - zapytał lekarz widząc otwarte ślepia. Niebieskie spojrzenie przeszyło go na wylot, chłopiec ściągnął różne bzdety z rąk i próbował wyjść, jednak ci go zatrzymali.
- Mój dom płonie! - wydarł się zdenerwowany. Musiał ich prędko uratować! Nie mogli zginąć.
- Posłucha, stój, wystarczy posłuchać - lekarz posadził trzynastolatka na łóżku. Stojąca obok kobieta zakrywała usta dłonią, najwyraźniej nie wiedząc co powiedzieć. - Zapadłeś w śpiączce. Twojego domu nie ma.
Jak to nie ma? Próbował skojarzyć fakty. Nazywam się Colin. Mam jedenaście lat. Żyję, a powinno mnie tu nie być. Pożar. Jęzor ognia.
- Masz trzynaście lat - A nie, bo jedenaście. - Twoi rodzice, twój dom... ich nie ma. Rozumiesz? Mam nadzieje, że tak... Udało nam się uratować dwie rzeczy - wyciągnął zapalone zdjęcie, które przedstawiało jakąś blondwłosą kobietę, rosłego mężczyznę o brązowych włosach, jednego... Chimchara. I samego Colina.
- Gdzie Chimchar? - mimo wszystko, kojarzył pokemony. Kojarzył w jakim żył świecie. Kojarzył, gdzie był. - Gdzie Chimchar mojego ojca? - warknął zdenerwowany. Sam nie chciał więcej informacji. Chciał zobaczyć Chimchara. On musiał żyć.
W tej samej chwili dostał pokeball, z którego wyłoniła się ognista małpka.
- Panna Joy opiekowała się nim bardzo długo... - zauważył. Chimchar usiadł na kolanach chłopaka i spojrzał głęboko w jego oczy. Colin uścisnął go, jednak został poparzony. Wystraszył się, przysunął do ściany. Chimchar patrzył na niego wrogo. Chłopiec zasłonił oczy dłońmi. - Spokojnie... - uspokoił go lekarz. - Skojarzysz fakty.
***
Wszystko to bardzo na niego wpłynęło. Chłopak odzyskał jako tako zaufanie pokemona jego ojca. Jednak nadal czekało ich wiele pracy... Postanowił przemóc lęk przed ogniem. Przed ogniem, którego cały czas się bał. A jaki jest najlepszy sposób na pokonanie takiego lęku? Łapanie ognistych pokemonów!
Wyruszył więc w podróż.
Towarzysz: Możesz coś wymyślić. Smile
Wygląd:
Na pierwszy rzut oka niczym nie różniący się od innych nastolatek. Krótkie, potargane włosy, które, w jego przypadku, są brązowego koloru. Żaden grzebień nie zdołał ich opanować. Żyją własnym życiem i tak już pozostanie. Nie można tego zmienić... Następnie widzimy niebieskie, lśniące jak u kota, oczy. Przeszywające rozmówcę na wylot, wychwytujące wszystkie uczucia. Co jak co, ale jeszcze nikt nie wygrał z nim w takim starciu.
Malinowe, popękane usta, zabieg głównie przez nerwy, które chwytają go w swoje sidła, gdy ten myśli o koszmarze.
Nieco poparzona szyja, zazwyczaj zakryta bluzami, które nosi nawet w największy upał. Nie lubi pokazywać swoich oparzeń. Nie lubi chodzić w samych koszulkach. On po prostu musi mieć zakryte ciało. Bo jak zareagowaliby rówieśnicy?
Zwykle jest uśmiechnięty, ukazuje swoje perliste zęby. Jednak w samotności siedzi i rozmyśla nad swoim życiem...
Gdyby nie jego historia - byłby zwykłym nastolatkiem.
Nie licząc też blizn na plecach. Pozostałych po ogniu.
Prośby: Jakiś rywal z wodnymi pokemonami? Very Happy

_________________________________
Multikonto Jokera.
Powrót do góry Go down
LubiePlacki

avatar

Liczba postów : 1051
Join date : 21/05/2015

PisanieTemat: Re: Zapisy do świata LubiePlacki   Pią 12 Cze 2015, 15:15

Przyjęty, zrób Kartę Postaci, box i konto. Temat z przygodą pojawi się za chwilę.

_________________________________
karta postaci box konto
HAIL VALOR!
Moje dumy:

Dream Team:
 
Ulubione legendy:

]
Powrót do góry Go down
Vaphel
Admin
avatar

Liczba postów : 3156
Join date : 16/07/2013
Age : 26
Skąd : Mazovian

Karta Postaci
Profesja Główna:
Starter:

PisanieTemat: Re: Zapisy do świata LubiePlacki   Pią 12 Cze 2015, 15:18

Imię "ksywa" Nazwisko: Fernando "Fer" de la Rosa
Region: Archipelag Wysp Pomarańczowych (dam Ci mapę z występowaniem poków)
Starter: Oddish
Wiek postaci: 18 lat
Historia: Jakieś 11 lat temu, w Johto w mieście Ecruteak żyła sobie szczęśliwa rodzina. Jorge i Mercedes pracowali w tamtejszym oddziale ochrony środowiska naturalnego i wychowywali swoje trojaczki – dwóch chłopców i dziewczynkę. Ich życie było sielanką ale to wszystko nagle się zmieniło, jednego dnia wszystko co miało sens straciło na wartości…
Był słoneczny poranek, jeden z niewielu w tym mieście więc wszyscy się tym cieszyli. Trojaczki de la Rosa wyruszyły w drogę do szkoły. Byli zgranym zespołem. Zawsze razem, myślący podobnie choć charakterami bardzo się różniący. Szli, szli i nagle zerwał się potężny wiatr. Niebo przesłoniło czarne chmury. Wielki czarny cień nadleciał nad Ecruteak i dwójka z dzieci znikła w ciągu jednej sekundy…
Taka tragedia musiała odbić się na zdrowiu tej rodziny. Marcedes popadła w depresję, którą leczyła przez 2 lata. Fer wyparł całkiem z pamięci istnienie swojego rodzeństwa i stał się całkiem innym człowiekiem. Jorge nie mógł patrzeć na miejsce, w którym żyli więc zabrał swoją rodzinę i wyprowadził się na wyspę Pinkan by objąć tam stanowisko obrońcy Rezerwatu Różowych Pokemonów. O minionej tragedii nie mówiło się w tej rodzinie nigdy. Po pewnym czasie było jako tako normalnie.
Po ukończeniu 18 roku życia Fer wyruszył w swoją podróż Pokemon. Chciał zostać hiper pro mastah koordynatorem. Tak powiedział rodzicom i znajomym, ale było coś jeszcze – powoli zaczął odzyskać pamięć z czasów dzieciństwa. W sumie póki co była to tylko jedna scena przedstawiająca trójkę dzieci o kręconych brązowych włosach. W jednym z nich rozpoznawał siebie, drugie o dziwo było identyczne jak on a trzecie to bardzo podobna do nich dziewczynka. Musiał się dowiedzieć o co chodzi ale na rodziców nie mógł liczyć. Zabrał więc swojego wyjątkowego jak na tą wyspę Oddisha bo w normalnym kolorze dla Wysp Pomarańczowych (nie lubił tych rózowych jagód więc ich nie jadł), swoich dwóch najlepszych przyjaciół: Nell i Eusina i wyruszył zbadać świat by odkryć tajemnicę.
Towarzysz: Tak, Nell, pusta blondynka z zewnątrz jednak w środku, czasem, rzadko uczynna i troskliwa dziewczyna, nie wiem jakie ma poki, Eusin, okularnik w sweterku, oczytany ale czasem nieśmiały, lekka nadwaga, posiada różowego Rhyhorna.
Wygląd: Fer mierzy 180 cm wzrostu i waży około 78 kg. Ma błękitne oczy, brązowe włosy, kręcone ale często prostuje, ba nawet ostatnio strzelił sobie trwałą prostującą. Ubiera się w stylu elegant ale nie przesadza, wszystko musi być wygodne na tyle by móc robić w tym akrobacje.
Prośby: Na bieżąco będę prosił.

Wylosuj mi jajko z typu wróżka. Fajnie by było jakby to był stworek z I lub II genie lub taki, który w takiego ewoluuje.

_________________________________
Powrót do góry Go down
http://pokenova.forumpl.net/t94-fernando-de-la-rosa
LubiePlacki

avatar

Liczba postów : 1051
Join date : 21/05/2015

PisanieTemat: Re: Zapisy do świata LubiePlacki   Pią 12 Cze 2015, 15:26

Vaphel przyjęty, jajużko należy do gra ruszy jak będę miał mapę i KP.

_________________________________
karta postaci box konto
HAIL VALOR!
Moje dumy:

Dream Team:
 
Ulubione legendy:

]
Powrót do góry Go down
Vaphel
Admin
avatar

Liczba postów : 3156
Join date : 16/07/2013
Age : 26
Skąd : Mazovian

Karta Postaci
Profesja Główna:
Starter:

PisanieTemat: Re: Zapisy do świata LubiePlacki   Pią 12 Cze 2015, 16:10

Mapę wkleję Ci do pierwszego postu w grze. Skan jest. Przyjmijmy, ze Cleffę już jako poka dostałem na do widzenia od rodziców.

_________________________________
Powrót do góry Go down
http://pokenova.forumpl.net/t94-fernando-de-la-rosa
barthos98



Liczba postów : 2
Join date : 16/07/2015

PisanieTemat: Re: Zapisy do świata LubiePlacki   Czw 16 Lip 2015, 12:18

Imię "ksywa" Nazwisko: Bartosz "Bulbasaur" Staloodporny
Region: Kanto
Starter: Chinchou
Wiek postaci: 13 lat
Historia: Urodziłem się w Pewter City, a Brock i jego żona Siostra Joy byli naszymi sąsiadami. Miałem bogatą rodzinę a tata był szefem zespołu R a na imię miał Giovanni. Miał Rhyhorna, Onixa, Nidokinga i Nidoqueen oraz Rapidash. Mama była sprzedawczynią w Monopolowym w mieście Pallet Town. W wieku 10 lat tata dał mi swojego Chinchou i 6 pokeballi i Pokedex który ukradł od Prof. Oaka. Moim celem jest założyć hodowlę Mareepów.
Towarzysz:
Wygląd: Strój Mudkipa
Prośby: Zero wampirów
Powrót do góry Go down
LubiePlacki

avatar

Liczba postów : 1051
Join date : 21/05/2015

PisanieTemat: Re: Zapisy do świata LubiePlacki   Czw 16 Lip 2015, 12:22

Barthos, pomimo iż mniej niż 10 linijek przyjmuje bo historia rozwala mój system mózgowy. Twoje jajko typu wróżkowego należy do

_________________________________
karta postaci box konto
HAIL VALOR!
Moje dumy:

Dream Team:
 
Ulubione legendy:

]
Powrót do góry Go down
Slasher



Liczba postów : 4
Join date : 20/08/2015

PisanieTemat: Re: Zapisy do świata LubiePlacki   Czw 20 Sie 2015, 19:38

Imię i Nazwisko: Dexter Salvathorn
Region: Saffron, Kanto -> Hoenn
Starter: Losowy
Wiek postaci: 30 lat
Historia:
Dexter jak każde małe dziecko chciał zostać policjantem, strażakiem, naukowcem czy żołnierzem. Większości przechodzi taka myśl i zajmują się czymś innym. Nie jemu. Cały wiek szkolny poświęcał się sportowi, wiedzy ogólnej z każdego przedmiotu. Dążył do jednego tylko celu – chciał zostać zawodowym żołnierzem. Po wielu latach wyrzeczeń i morderczych treningów trafił do wojska. To wydarzenie było dla niego tak ważne, że zaprosił na uroczystość całą rodzinę i znajomych. Chciał się pokazać, że ciężką pracą można osiągnąć to co naprawdę się ceni. Na swojego pokemonowego partnera wybrał Growlithe. Współpraca układała im się doskonale.
Niestety czasy, które nastały były straszne. Region Kanto opanowała wojna, która skłóciła ze sobą bogate, przemysłowe tereny północy z południowymi obszarami rolniczymi. Władzom z północy nie podobało się, że muszą część swoich funduszy przeznaczać na utrzymanie biednego południa. A przed wybuchem konfliktu nie pomagały żadne pokojowe rozwiązania. Takie były oficjalne przyczyny, chociaż pasjonaci teorii spiskowych doszukują się tutaj drugiego dna – świata przestępczego. W tym przypadku wyobraźnia była nieograniczona niczym. Pojawiały się tezy o tworzeniu nadludzi, produkowania broni likwidującej raz na zawsze pokemony czy też stare i dobre przejęcie władzy nad światem. To jednak pozostały tylko spekulacje.
Dexter wraz ze swoim partnerem Arcanine przetrwał wojnę. Jednak nie uszedł z tego bez szwanku. Pod koniec czwartego roku wojny młody mężczyzna planował akcję uwolnienia jeńców z bazy w Cerulean, która była pod okupacją północy. Wszystko szło zgodnie z planem, dopóki nie okazało się, że uznawany za przyjaciela żołnierz okazał się być zdrajcą. Siły przeciwnika natychmiastowo otoczyły grupę osób, która próbowała uwolnić więźniów. Dexter został postrzelony w lewe ramię, a jego ognisty towarzysz rzucił się na osobę, która trafiła go. Pies sam oberwał kulą. Jednak mimo całego zajścia bronił swojego przyjaciela i nie pozwolił nikomu się zbliżyć. Dowódca wstrzymał atak i nakazał rozstrzelanie na placu przeciwników. Arcanine został przywiązany metalowym łańcuchem, który krępował każdy ruch. Pokemon wył przeraźliwie kiedy prowadzili Dextera na pluton egzekucyjny. Ledwo trzymał się na nogach w wyniku otrzymanego strzału. To był cud, że chwilę potem na teren wroga wkroczyły zaprzyjaźnione oddziały. Nikogo nie zabijając rozbroili wrogie jednostki i uwolnili jeńców oraz skazanych na śmierć żołnierzy.

Dexter przez długi czas dochodził do siebie po tej akcji. Do końca wojny nie brał czynnego udziału walkach, a jedynie został doradcą wojujących się polityków. Podczas wyniszczającej obie strony pięcioletniej wojny zginęło tysiące ludzi, cywili i żołnierzy i o wiele więcej pokemonów. Bohater opowieści został nagrodzony i odesłany na zasłużoną ,,emeryturę” już w wieku 25 lat.
Cieszył się z tego. Nie sądził, że to co było jego marzeniem jest tak okrutne. Przez kolejne lata osiadł w małej wiosce pośród gór i uczył w tamtejszej szkole wychowania fizycznego. Życie przebiegało mu w spokoju. Doskwierała mu samotność mimo że miał swojego wiernego przyjaciela Arcanine, nie miał żony ani dzieci. Tego mu brakowało. Zaczął nawet umawiać się na randki.
Pewnego wieczoru jednak do jego domu zapukali tajemniczo wyglądający mężczyźni. Wręczyli mu jedynie list i odliczali czas na spakowanie najpotrzebniejszych rzeczy. List dotyczył informacji, że w regionie Hoenn pojawiają się pierwsze oznaki zbliżającego się konfliktu zbrojnego. Dexter został powołany bez jego zgody na głównodowodzącego misją pokojową w regionie. Jego celem ma być podróż po zagrożonych konfliktem miastach i sprawianie, że nie dojdzie do eskalacji problemu. Sprzeciwiał się temu, w końcu obiecali mu spokój do końca życia. A teraz zabierają go daleko od domu. Błyskawicznie dotarli do małego lądowiska dla helikopterów. Stamtąd udali się do stolicy regionu. Zabroniono Dexterowi zabranie ze sobą przyjaciela. W okolicy było słychać przeraźliwe wycie pozostawionego psa, które szybko zostało zagłuszone przez dźwięk wirnika helikoptera. Po godzinie lotu na horyzoncie pojawiła się stolica. Tam wszystko się wyjaśni i rozpocznie kolejna przygoda z wojskiem. Tym razem niechciana przygoda.
Towarzysz: pełna wola mistrza gry
Wygląd: Postawny mężczyzna o wysportowanej, wręcz lekkoatletycznej budowie ciała. Charakterystyczna twarz, sprawia że po pierwszym spotkaniu, ciężko jest go pomylić z kimkolwiek innym. Jego przenikliwe oczy w kolorze nieba, pilnie tasakują każdą nowo napotkaną osobę i każde nowo zobaczone miejsce. Krótki jednodniowy zarost i fryzura „na rekruta” zdradzają, że Salvathorn ceni sobie wojskowe ideały i dyscyplinę. W cywilu najczęściej ubiera proste jeansowe spodnie i bawełniane koszulki, na które nakłada skórzaną albo materiałową kurtkę.
Prośby: Chciałbym aby w dalszej części gry odnaleźć swojego starego druha Arcanine.
Powrót do góry Go down
LubiePlacki

avatar

Liczba postów : 1051
Join date : 21/05/2015

PisanieTemat: Re: Zapisy do świata LubiePlacki   Czw 20 Sie 2015, 21:05

Przyjęty, gra pojawi się jutro, losowy starter to:  zrób KP, box i konto.

_________________________________
karta postaci box konto
HAIL VALOR!
Moje dumy:

Dream Team:
 
Ulubione legendy:

]
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Zapisy do świata LubiePlacki   

Powrót do góry Go down
 
Zapisy do świata LubiePlacki
Powrót do góry 
Strona 1 z 2Idź do strony : 1, 2  Next
 Similar topics
-
» Zapisy
» Zapisy
» Impreza u Starka - zapisy
» ~Zapisy [4/5]~
» Zapisy

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
PokeNova :: Gry :: MG LubiePlacki-
Skocz do: