IndeksFAQSzukajGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Zapisy do podwodnego świata Wodnika...na lądzie też można grać

Go down 
Idź do strony : 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8  Next
AutorWiadomość
Vaphel
Admin
avatar

Liczba postów : 3173
Join date : 16/07/2013
Age : 26
Skąd : Mazovian

Karta Postaci
Profesja Główna:
Starter:

PisanieTemat: Zapisy do podwodnego świata Wodnika...na lądzie też można grać   Sob 20 Lip 2013, 09:18

Kod:
[center][b]Imię "Ksywka" nazwisko:[/b]
[b]Data urodzenia i wiek[/b]:
[b]Wygląd[/b]:
[b]Rodzime miasto/Miasto startu i region[/b]:
[b]Charakter postaci[/b]:
[b]Historia[/b]:

[b]Starter[/b]:

[b]Dodatkowy Ekwipunek[/b]:

[b]Cele podróży[/b]:

[url=Box]Box[/url][url=Konto bankowe]Konto bankowe[/url][url=Karta postaci]Karta postaci[/url][/center]

1. Starter musi być adekwatny do regionu startu chyba, ze w historii opiszecie ładnie jak przywędrował do was z innego.
2. Dodatkowy ekwipunek - musi być uwzględniony w historii. Mogę się na niego nie zgodzić.
3. Po zaakceptowaniu zapisu wypełniacie ostatnią rubryczkę w postaci linków do Boxu, KB i KP.
4. Najważniejsze u mnie jest ładne pisanie, bez błędów, bogato językowo. Historia nie krótsza jak 10 linijek. Nie prowadzę gier superbohaterów i wybrańców chyba, ze mnie urzekniecie.
Powrót do góry Go down
http://pokenova.forumpl.net/t94-fernando-de-la-rosa
Groteus

avatar

Liczba postów : 43
Join date : 17/07/2013

Karta Postaci
Profesja Główna:
Starter:

PisanieTemat: Re: Zapisy do podwodnego świata Wodnika...na lądzie też można grać   Nie 21 Lip 2013, 20:24


Imię "Ksywka" nazwisko:Groteus "Groti" Jones
Data urodzenia i wiek:25.07.1997 16 Lat
Wygląd:Groti ma 180cm wzrostu, ciemne, średniej długości włosy, brązowe oczy. Zazwyczaj nosi biały podkoszulek, niebiesko-brązową kurtkę i czarne spodnie. Nosi także dziwny, złoty medalion.
Rodzime miasto/Miasto startu i region:Petalburg City, Hoenn
Charakter postaci:Groti na ogół jest spokojny ale łatwo wyprowadzić go z równowagi. Po rozpoczęciu gimnazjum nie mógł przekonać się do nowych ludzi i stał się nieufny. Kiedy zaczął się opiekować starszą panią i jej Pokemonami stał się dobry i spojrzał inaczej na świat. Nie radzi sobie w sytuacjach stresowych więc ich unika.

Historia:W sobotni poranek Groti obudził się i zobaczył stojących nad nim rodziców - musimy porozmawiać - powiedziała mama. Bez zbędnego gadania Groti ubrał się i poszedł za rodzicami.
- O co chodzi? - odpowiedział Groti
- Zadzwonił do nas dyrektor ze szkoły i powiedział nam, że wysadziłeś petardą toaletę i co ty na to? - odparła ze złością mama.
- To nie byłem ja...
- Nie tłumacz się! To i tak nic nie da, wiemy jak było! Za karę będziesz pracował u pani Anderson!
Groti zasmucony faktem, że rodzice mu nie uwierzyli ubrał się i poszedł do pani Anderson, która mieszkała za miastem na farmie. Kiedy już doszedł zapukał do drzwi i po chwili otworzyła starsza pani i założyła okulary aby zobaczyć przybysza.
- A to ty Groteus, rodzice dzwonili do mnie, że masz u mnie pracować, proszę wejdź do środka - powiedziała staruszka drżącym głosem.
Groti wszedł do domu za starszą panią i kiedy wszedł zobaczył 2 Pokemony: Mudkipa i Poochyenę. Pokemony podbiegły do niego a on je pogłaskał po głowach.
- Zacznij od zmywania podłóg - powiedziała babuleńka.
Groti zdjął swoją bluzę i zaczął pracę. Pokemony go od razu polubiły, co można było stwierdzić po tym, że cały czas za nim chodziły. Kiedy Groti skończył pracę, ubrał się i zamierzał wyjść ale starsza pani zatrzymała go.
- Groteus już wychodzisz? Może skusisz się na ciasteczko i herbatkę?- powiedziała słodkim głosem staruszka.
- Nie spieszy mi się mogę jeszcze zostać.
Groti przychodzil do Babci co dzień aż wkońcu się zaprzyjaźnili i babcia oznajmiła:
- Patrzę, że polubiliście się z Mudkipem.
- Tak jest bardzo słodki - powiedział z uśmiechem Groti
- Chcesz to możesz go wziąć ze sobą - odpowiedziała babuleńka
- Mogę? Naprawdę? Bardzo pani dziękuję - powiedział z ogromną ekscytacją. Pani Anderson schowała Mudkipa w Pokeball i dała go Grotiemu. Groti wpadł do domu i od razu powiedział o wszystkim rodzicom, lecz oni się nie zgodzili, mówili mu, że jest za młody i ma szkołę.
Nazajutrz przyszła Pani Anderson  i wytłumaczyła rodzicom Grotiego, że on umie o siebie zadbać i da sobie radę. Kiedy Groti usłaszał "tak" od swoich rodziców od razu poszedł do swojego pokoju, spakował się i ruszył w przygodę swojego życia wraz z Mudkipem.

Starter:Mudkip

Dodatkowy Ekwipunek:Złoty medalion

[url=Box]Box[/url][url=Konto bankowe]Konto bankowe[/url][url=Karta postaci]Karta postaci[/url]
Powrót do góry Go down
Vaphel
Admin
avatar

Liczba postów : 3173
Join date : 16/07/2013
Age : 26
Skąd : Mazovian

Karta Postaci
Profesja Główna:
Starter:

PisanieTemat: Re: Zapisy do podwodnego świata Wodnika...na lądzie też można grać   Pon 22 Lip 2013, 01:11

Przyjęty. Promocja dla pierwszego gracza. Razz Gra będzie na dniach.

_________________________________
Powrót do góry Go down
http://pokenova.forumpl.net/t94-fernando-de-la-rosa
Pia

avatar

Liczba postów : 101
Join date : 20/07/2013

Karta Postaci
Profesja Główna: Trener
Starter: Poliwag

PisanieTemat: Re: Zapisy do podwodnego świata Wodnika...na lądzie też można grać   Pon 22 Lip 2013, 13:37

Wniosek o kontynuowanie przygody.

Imię "Ksywka" nazwisko: Lingshen "Ling" Chén
Data urodzenia i wiek: 29 Września, 1994 (Waga)
Wygląd:
Rodzime miasto/Miasto startu i region: Johto, Eterna Forest

Charakter postaci: Ling jest 17 letnią dziewczyną, która z przymusu musiała opuścić ojczyznę, pozostawiając w niej swoją miłość. Nic więc dziwnego że jest osobą dosyć zamkniętą w sobie, i nie lubi zbytnio o sobie mówić. Nie stroni jednak od ludzi, można powiedzieć że jest całkiem towarzyska. Jedną z cech dziewczyny, które utrudniają jej życie, jest jej ogromny pacyfizm oraz niechęć do wszelkiej przemocy. Nie przepada przez to za brutalnymi walkami pokemon, nawet w pokazach. Jej ulubione typy pokemonów to Trawa, oraz o dziwo - Walka. Pokemony trawiaste przywodzą jej na myśl dom, a walczące dają poczucie bezpieczeństwa, które utraciła jako mała dziewczynka. Ling ma skłonności to wyszukanych i pięknych przemówień, przez co sprawia wrażenie lekko zarozumiałej. Sama jednak nigdy tak by o sobie nie pomyślała, ponieważ głęboko wierzy w sens swoich słów. Nie cierpi przestępców, wojen oraz ludzi którzy lubią pastwić się nad innymi. Do jej największych zalet, z pewnością można zaliczyć lojalność. Jest bowiem oddana jak domowy skrzat, i gotowa na poświęcenia. Dodatkowo, okazuje szacunek każdej osobie, szczególnie młodszym którymi lubi się opiekować. Sama jest lesbijką, tak więc jest bardzo tolerancyjną osobą i prawie nigdy nie ocenia ludzi ani ich postępowań, chyba że ranią one innych. Kiedy się do kogoś przyzwyczai, szybko się zżywa i trudno się od niej w tedy opędzić. Bywa to męczące, jednak warto pamiętać że w zamian, liczyć można na jej szczerą przyjaźń i pomoc. Ling potrafi dużo zrobić dla bliskich jej osób.

Historia: Ling Shen urodziła się w niewielkiej rolniczej wiosce, na północnym wschodzi Chin. Dziewczyna od 7 roku życia, pracowała razem z rodzicami aby być w stanie skromnie przeżyć. Oczywiście na początku zajmowała się głównie karmieniem zwierząt, jednak z wiekiem dostawała coraz cięższe zadania. Nie było to nic nadzwyczajnego w miejscu w którym mieszkała. Przy podatkach nakładanych przez rząd, oraz tak niskiej cenie produkowanych przez rodzinę produktów, bardzo trudno było się utrzymać. Rodzina Ling, miała jednak szczęście posiadać kilka arów własnej ziemi, co pozwalało jej przerwać już kilka pokoleń. Dodatkowo, dzięki prawie które pozwala dziedziczyć ziemię jedynie męskim następcom, byli w stanie pozwolić sobie na dwójkę dzieci, ponieważ dziewczynka Ling Shen, urodziła się jako pierwsza. Dorastając w takim miejscu, dziewczyna miała szczęście żyć blisko natury, w prawdopodobnie jednym z najmniej skażonych przez zanieczyszczenia miejscach w kraju. Z rodzicami którzy bardzo ją kochali, oraz młodszym braciszkiem, który był jej oczkiem w głowie.

Mniej więcej do czasu 12 urodzin Ling, jej życie było w miarę spokojne i bezpieczne. W tedy jednak, jej rodzice zaczęli popadać w długi, terroryzowani przez okoliczny gang. Oddając sporą część zarobków, nie byli w stanie utrzymać siebie oraz swoich dzieci. Był to bardzo stresujący okres dla młodej Chinki, której ojciec zaczął pogrążać się w alkoholizmie co tylko pogorszyło ich sytuację. W wolnym czasie, lubiła się wykradać z domu i spotykać swoją bratnią duszę. Przyjaciółkę imieniem Mei-Lien, z którą bardzo się później zżyła. Latem, 2010 roku, kiedy Ling miała niespełna 16 lat, jej rodzice dostali propozycję ożenku za dziedzica jednej z bogatszych rodzin w pobliskim miasteczku. Z powodu niewielkiej ilości kobiet w Chinach, spowodowanej przepisami zabraniającymi posiadanie więcej niż jednego dziecka, znalezienie dorastającemu chłopakowi żony jest ważnym zadaniem dla jego rodziców. Młode dziewczęta są często wręcz sprzedawane, a niektórzy posuwają się nawet do porywania dzieci i wychowywania ich na przyszłą żonę dziedzica. Decyzja w tym przypadku była prosta, jednak sprawy się skomplikowały, kiedy do akcji wkroczył gang terroryzujący rodzinę. Okazało się że jego przywódca, miał jakieś prywatne, niedokończone porachunki z ojcem Ling, i wszystko zakończyło się jego śmiercią i porwaniem dziewczyny. Następne pół roku, spędziła w ciemności, zamknięta w czterech ścianach. Nie działa jej się żadna krzywda, poza tym że była przetrzymywana wbrew woli z dala od bliskich i najwyraźniej ciągle przewożona. Spodziewała się że zostanie w końcu sprzedana, i pewnego dnia wykorzystała okazję i uciekła. Przez kilka dni, włóczyła się sama przez lasy, starając się oddalić od szukających ją mężczyzn. Cudem udało jej się uciec, również przy pomocy dzikiego Scythera który bardzo dziwnym zrządzeniem losu, postanowił jej pomóc. Pomimo ignorancji dziewczyny, podążał za nią nie robiąc jej krzywdy. W pewnym momencie, zaczął ją nawet karmić, przynosząc głównie owoce. Ling nie miała wiele doświadczenia z pokemonami, poza dzikimi trawiastymi które żyły na ziemi jej rodziców, jednak wiedziała że takie zachowanie pokemona jest co najmniej podejrzane. Nie miała też wątpliwości że bez pomocy dzikiego Scythera, nie ma większych szans na przeżycie sama. Zgodziła się więc aby pokemon został przy niej, i nazwała go Xi-Wang co oznacza "nadzieja". Trenowała go, i w ciągu kilku miesięcy była w stanie doprowadzić się w miarę do porządku.

Starter: Scyther Xi-Wang

Dodatkowy Ekwipunek:
- Pokedex
- 5 Poke Balli
- Super Wędka
- Kilof
- TM24 Piorun
- Pudełko na wstążki(przygoda)
- 2 Kapsuły na Poke Ball dla Koordynatora(przygoda)
- Suknia dla Koordynatorki, strój dla Cherubi
- 4 Naklejek 'Czarne Piórka'
- 2 Shiny Stone
- 4 Rare Candy
- Great Ball
- 1 Moon Ball
- 16kg Poke Karmy
- 1 Everstone
- 1 Dome Fossil(lvl 9)
- Namiot
- Jajo Feebasa
- 2 Revive
- Jajo Cyndaquila
- 1 King's Rock

[url=Box]Box[/url][url=Konto bankowe]Konto bankowe[/url]Karta postaci

_________________________________

Powrót do góry Go down
Vaphel
Admin
avatar

Liczba postów : 3173
Join date : 16/07/2013
Age : 26
Skąd : Mazovian

Karta Postaci
Profesja Główna:
Starter:

PisanieTemat: Re: Zapisy do podwodnego świata Wodnika...na lądzie też można grać   Pon 22 Lip 2013, 17:50

Spoko. Wink Tak jak w regulaminie, fabuła gry i Pokemony zostają. Przedmioty i kasa przepada i zostaje zastąpiona przez te, które dostaje się na początku. Dostosuj Skany Pokemonów do przyjętych na forum.

_________________________________
Powrót do góry Go down
http://pokenova.forumpl.net/t94-fernando-de-la-rosa
Mr. Alice

avatar

Liczba postów : 8
Join date : 20/07/2013

PisanieTemat: Re: Zapisy do podwodnego świata Wodnika...na lądzie też można grać   Pon 22 Lip 2013, 18:38


(Nie mogę dawać linków... "New members are not allowed to post external links or emails for 7 days. Please contact the forum administrator for more information".)

Imię "Ksywka" nazwisko: Alice „Ali” Moon
Data urodzenia i wiek: 14.02, 17 lat.
Wygląd:
Alice jest średniej wielkości osóbką. W stosunku do wzrostu waży tyle, ile trzeba. Posiada długie, zadbane blond włosy, jasną cerę oraz błękitne oczy. Ma grzywkę, która delikatnie opada jej na czoło z obu stron. Posiada również przekute uszy, w każdym ma kilka kolczyków. Zwykle ubiera się w granatową bluzkę oraz ciemne jeansy. Włosy również ma, zazwyczaj, spięte. Okazyjnie można ją zobaczyć w rozpuszczonych włosach oraz w białej, zwiewnej sukience.
Rodzinne miasto/Miasto startu i region: Majolica Town, Sinnoh.
Charakter postaci:
Alice to dziewczyna o dość spokojnym charakterze. Jednakże bywa wybuchowa, jeśli chodzi o jej towarzysza – Edwarda. Często wścieka się o to, iż dużo osób nie traktuje jej poważnie. Jest miła dla nieznajomych, kochana dla przyjaciół oraz wredna dla wrogów. Na pierwszy rzut oka wydaje się być dobrze ułożoną dziewczyną. I owszem, wcale tego nie udaje, taka już jest. Poza małymi wyjątkami, jednakże o nich później. Żartuje, chętnie rozmawia o wszystkim i niczym. Lubi mieć wszystko w porządku. Jest pracowita, obowiązkowa i skrupulatna. Dziewczyna bywa czasem bardzo skryta i cicha co nie wszyscy rozumieją. Największą wadą dziewczęcia jest egoizm, choć dla przyjaciół zrobiłaby wszystko. Gdy ktoś ją zdenerwuje potrafi zaleźć za skórę. Jest na swój sposób dziwna a zarazem wyjątkowa. Wierna wobec swoich przyjaciół i rodziny. Drażnią ją osoby, które są dla innych chamskie i niesprawiedliwe. Jest również strasznie wrażliwa, co często ukazuje przez płacz, co z kolei denerwuje jej towarzysza – Ed'a. Zawsze wkłada całe serce w to, co robi. U płci przeciwnej ceni najbardziej podejście do innych osób.
Historia:
Jak to zwykle bywa, na początku było duże zamieszanie! Cóż, to niecodzienne, iż nagle rodzi się dziecko, prawda? Victoria Moon nie przepuszczała, że Ali pojawi się tak szybko. I to w dodatku czternastego lutego! Jednak Alice nie przypomina sobie tych chwil, była przecież mała.
Przejdźmy więc do tych momentów, które pamięta doskonale. Dom. Dziewczę pamięta wspaniałą atmosferę w nim panującą, ciepłe i pyszne obiadki przygotowane przez mamę... Niczego nie można było żałować! Piękna i słoneczna pogoda panująca w Majolica Town, w Sinnoh, zawsze zachęcała turystów do szybkiego powrotu. I tu się zatrzymamy. W rodzinnym mieście Ali. Jej matką była Victoria Moon, a tatą Sirius Moon. Dziewczyna nie pamięta zbytnio swojego ojca. Czemu? Cóż... Opuścił swoją dawną żonę i córkę tuż po piątych urodzinach Alice. Puff! Zniknął.
Wracając... Tak więc, dziewczyna wiodła swoje życie od początku w niepełnej rodzinie, jakoś zbytnio się nie przejmując. W końcu po co płakać nad rozlanym mlekiem, gdy otaczają cię bliscy? Oczywiście, urocza Lopunny, która należy do Victorii również się liczy! Kiedyś tam, rodzicielka Alice była koordynatorką, ale to było dawno. Córka właścicielki Pokemona spędzała swój cały czas na uroczą Lopunny. Jednak, ciekawiły ją również rzeczy. Tak jak spacery. Jej pasja narodziła się wtedy gdy jej rodzicielka miała coraz mniej czasu dla małej z powodu pracy. Nie można mieć wszystkiego, prawda?
Niedługo potem dziewczynka skończyła dziesięć lat, ale nie wyruszyła w podróż. Przyczyna? Lęk przed zostawieniem swojej rodzicielki. Tak, dokładnie. Minęło siedem lat i Ali wreszcie zdecydowała się wyruszyć w podróż. Jednak nie sama! Victoria już dawno zadbała o to, żeby dziewczynie towarzyszył jej najlepszy przyjaciel z dzieciństwa – Edward „Ed” Wright. Oczywiście nie odbyło się od jęczenia chłopaka, że „czemu?”, „dlaczego?”, bądź „po co?”. Ali miała co do tej sprawy neutralne nastawienie. Po długim pożegnaniu i otrzymaniu odpowiednich porad dotyczących podróży, blondynka mogła z Ed'em śmiało wyruszyć w drogę! Gdy wyszła ze swojego domu, od razu biegła ile sił w nogach do laboratorium, na co Edward przewrócił oczami, widząc jej entuzjazm. Po co? Jeszcze pytasz? Po Pokemona! Gdy dziewczyna wraz z chłopakiem dotarła na miejsce czuła lekkie przerażenie. „Raz kozie śmierć” pomyślała, przerażona. Jednak... Nie było startowych Pokemonów! Problem. Jednakże profesor zaproponował jej walecznego Riolu. Dziewczyna nie zastanawiała się długo i zgodziła się na stworka. Po czym rozpoczęła się wielka przygoda Alice Moon. Z Riolu na przodzie i marudzącym Edwardem obok~!
Starter: Riolu.
Dodatkowy Ekwipunek: Xtransceiver, czyste ubrania na zmianę + marudzący towarzysz imieniem Edward ^^"

Karta postaci (Chyba ją już widziałeś, ne? xD Jest poprawiona~), Konto bankowe (wkrótce), Box (wkrótce).
Powrót do góry Go down
Vaphel
Admin
avatar

Liczba postów : 3173
Join date : 16/07/2013
Age : 26
Skąd : Mazovian

Karta Postaci
Profesja Główna:
Starter:

PisanieTemat: Re: Zapisy do podwodnego świata Wodnika...na lądzie też można grać   Pon 22 Lip 2013, 19:59

Przyjęta. Powiedz mi tylko gdzie jest ta Majolica? Anime oglądam tylko po łebkach. Razz

_________________________________
Powrót do góry Go down
http://pokenova.forumpl.net/t94-fernando-de-la-rosa
Ryuuka

avatar

Liczba postów : 15
Join date : 27/10/2013
Age : 103

Karta Postaci
Profesja Główna: Trener
Starter: Noibat

PisanieTemat: Re: Zapisy do podwodnego świata Wodnika...na lądzie też można grać   Nie 27 Paź 2013, 09:48

Imię "Ksywka" nazwisko: Ryutaro Ryu Hirayama
Data urodzenia i wiek: 03.07.96
Wygląd: Ryu jest szatynem o piwnych oczach, ma wesołe spojrzenie, a z jego twarzy rzadko kiedy schodzi uśmiech. Uwielbia szczerzyć mordę do innych, więc smutek na jego twarzy jest gatunkiem na wymarciu. Jego włosy są przeważnie krótkie, bo jak zapuści do ramion to go z kijem gonią. zapomniałam dodać na początku, więc napiszę tutaj, że jeśli chodzi o jego fryzurę, to jego włosy są najczęściej potargane. Zazwyczaj zakłada dżinsy, albo jakieś rurki i zwykłe T-shirty, albo takie bez rękawów. Buty najczęściej ma sportowe, czasem założy trampki, a na jego głowie zazwyczaj widnieje czapka z prostym daszkiem. W zimne dni zakłada niebieską bluzę z jasnymi rękawami, a w deszczowe granatowy płaszcz. Ma około 176 centymetrów wzrostu. Ma lekko opaloną skórę, jest wysportowany i całkiem szczupły.
Rodzime miasto/Miasto startu i region: Vaniville Town, Kalos
Charakter postaci: Ryu jest wiecznie uśmiechniętą personą, nie przejmuje się drobnostkami, nawet na tragiczne wiadomości reaguje spokojem, niepoprawny optymista. Kocha wszystkie zwierzęta, nawet te najbrzydsze potrafi docenić. Nie ocenia ludzi po wyglądzie, lubi poznawać innych i słuchać o nich. Sam chętnie opowiada o sobie i jest bardzo towarzyski. Skory do pomocy, nikogo nie odrzuca. Bardzo trudno jest zostać jego wrogiem, bo wszystkich traktuje jak przyjaciół. Jest przez to nieco zbyt ufny i łatwo go zranić, pod tym względem jest wrażliwy. Nienawidzi jak go okłamują dlatego też sam ucieka się do tego w skrajnych wypadkach, woli gdy wszystko jest jasne. Jest niecierpliwy, nie lubi być trzymany w niepewności, więc jeśli się coś zacznie mówić to lepiej to dokończyć, bo inaczej miotłą poszczuje. Gdy ktoś jest smutny Ryu od razu lgnie do niego i robi wszystko, by chociaż na chwilę na jego facjatę wpełzł uśmiech, bo w końcu żyje się tylko raz.. no chyba, że jest się nieśmiertelnym, ale dobra, mniejsza z tym. Empatia nakazuje mu pomagać każdemu w jego problemach czy innych rzeczach, nie zostawi nikogo bez pomocy. Nawet nad wrogiem potrafi się zlitować, ale jest konsekwentny, rzadko zmienia zdanie, bo jest uparty i dąży do celu, który sobie ustali. Nie lubi, gdy ktoś się rządzi, woli mieć wszystko poukładane niźli potem szukać czegoś po całej szkole. Jest odważny i śmiały, nie boi się wyrażać własnego zdania, a niebezpieczeństwa mu nie straszne. Pragnie poznać wszystkich i wszystko, jest wiedziony ciekawością. Jest człowiekiem wielozadaniowym, jednakże czasem miewa słomiany zapał i zostawia coś po pierwszej nieudanej próbie by wrócić do tego po dłuższym czasie. Zależnie od humoru potrafi poddać się od razu po porażce lub kontynuować aż do skutku, krótko mówiąc, mieszanka wybuchowa.
Historia: Urodził się w Vaniville Town, mieszkał w dużym, pięknym domku razem z rodzicami, dziadkami i rodzeństwem. Mieli prywatną hodowlę pokemonów, w której trzymali przeróżne gatunki pokemonów. Ryu od dziecka przebywał z pokemonami i nauczył się o nich niemal wszystkiego. Jego posiadłość otoczona była lasem, więc większość dnia przesiadywał albo wśród drzew, albo ze swoimi małymi przyjaciółmi. Jego cała rodzina była albo hodowcami, albo trenerami, a jego dziadek zarządzał całą hodowlą. On pobierał nauki u dziadka, ponieważ tak jak on chciał zrozumiec pokemony. Tak więc od 6 roku życia skończyła się jego samowolka, ponieważ zaczął się kształcić. Zaczynał od najprostszych czynności typu karmienie pokemonów, a potem zaczął aktywnie pomagać we wszystkim. Dwa lata później na urodziny otrzymał Lilipup, którą nazwał Nancy. Sumiennie się nią opiekował i pewnego dnia, jak co ranek ubrał się i wyszedł z nią na spacer do lasu. Wszystko było tak jak zawsze, suczka wesoło biegła przy jego boku, później biegała za patykami. Jednakże między drzewami coś błysnęło, gdy patyk wpadł w krzaki, a później usłyszał jedynie głośny trzepot skrzydeł.
Następnego dnia Ryu wrócił w to samo miejsce, jednakże bez swej towarzyszki. Ostrożnie stawiał kroki, miał nadzieję, że to pokemon, którego jeszcze nie widział. Dziadek mówił, że w okolicy żyje mnóstwo pokemonów, ale są nieufne. Dlatego też starał się potrójnie, rozglądał i nasłuchiwał. Niedługo więc dotarło do niego cichy trzepot skrzydełek. Poszedł w jego kierunku chowając się w krzakach, zadumał się nad tym, co to może być i przez przypadek poruszył się niespokojnie tracąc na chwilę czujność. Niepotrzebnie się zamyślił. Od razu spojrzał w stronę stworzenia i stwierdził, że jest to nietoperz, czyli najprawdopodobniej Noibat. Miał szczęście!
No może nie do końca, bo pokemon się go ewidentnie wystraszył. Ponownie usłyszał szelest skrzydeł, lecz tym razem stworzenie zostało na ziemi. Lustrując go uważnie dojrzał, że z jednym z jego skrzydeł jest coś nie tak. Dziękując w duchu dziadkowi za nabyte umiejętności powoli wstał nie wykonując żadnych gwałtownych ruchów.
- Spokojnie, nie zrobię ci krzywdy. - powtarzał spokojnym tonem, by istota powoli rozluźniała spięte miejsce. Nie stawiał kroków do przodu, by go nie zniechęcić. - Widzisz, ja chciałbym ci pomóc, gdyż nie lubię, gdy inni cierpią. - uśmiechnął się ciepło, chciał mu pokazać, że nie ma złych intencji. Pomimo tego, że nietoperz nadal parzył na niego nieufnie pozostał w miejscu nie odzywając się. Ryu postawił kilka kroków i uniósł ręce wyżej. - Zaczekaj tutaj, zaraz wrócę i ci pomogę.
Ruszył biegiem w stronę posiadłości i gdy po pięciu minutach wyczerpującego biegu dotarł tam, chwycił jakiś potion i bandaż, które leżały tradycyjnie na półce. Wziął głębszy oddech i wrócił na miejsce najszybciej jak mógł. Na szczęście Noibat nadal tam był, zresztą i tak nie miał się za bardzo jak ruszyć. Chłopiec odetchnął z ulgą i powoli podszedł do pokemona.
- Boli cię skrzydło? - zapytał i uklęknął przed nim. - Mam tu potion i bandaż, które powinny ci pomóc.
Wziął delikatnie chore skrzydełko i poprosił, by nietoperek się położył unosząc je do góry. Kilkoma zwinnymi ruchami opatrzył je i otarł pot z czoła.
- Teraz wypij to, poczujesz się lepiej. - podał mu leczącą ciecz i pomógł się napić. - Teraz pozwól, że cię zabiorę do domu, gdzie będziesz mógł wypocząć, a następnie wrócić na wolność.
Stworek nieznacznie kiwnął głową i niesiony przez chłopca znalazł się na poduszce w zaciemnionym miejscu. Wpatrywały się w niego wielkie oczy, a pokemon od razu rozpoznał w nich Ryu. Wyglądał teraz o wiele lepiej, bo odpoczął po tym całym bieganiu. ie mu się odwdzięczyło? Wyszczerzył ząbki w uśmiechu i z zadowoleniem obserwował, jak nietoperek prostuje skrzydełka.
- Uważaj, bo musi się najpierw zrosnąć. Dziadek się tobą zajął i za kilka tygodni będziesz zdrowy. - odparł i usiadł obok niego.
***
Po paru tygodniach pokemon wyzdrowiał i tak jak Ryu mu obiecał, mógł wrócić na wolność. Jednak ten, a tak właściwie ta, bo to była ona mu odmówiła i postanowiła z nim zostać wdzięczna za okazaną pomoc. Ryu zadecydował więc, że zostanie trenerem pokemon i w wieku 17 lat wyruszył w świat, by zwiedzić wszystkie regiony razem z Hikari.

Starter: Noibat "Hikari"

Dodatkowy Ekwipunek: Chyba nic dodatkowego ;o

Cele podróży: Zostać super trenerem, blablabla, zwiedzić wszystkie regiony i poznać zachowania innych stworzeń niż te w Kalos.

[url=będzie.]Box[/url][url=będzie.]Konto bankowe[/url]Karta postaci

_________________________________

Can't look back, They will not come back
Can't be afraid, It's time after time
Once again, I'm hiding in my room
The peaceful times have made us blind
so you can't fly if you never try

Karta Postaci
Powrót do góry Go down
Vaphel
Admin
avatar

Liczba postów : 3173
Join date : 16/07/2013
Age : 26
Skąd : Mazovian

Karta Postaci
Profesja Główna:
Starter:

PisanieTemat: Re: Zapisy do podwodnego świata Wodnika...na lądzie też można grać   Nie 27 Paź 2013, 10:44

Ok, robię grę.

_________________________________
Powrót do góry Go down
http://pokenova.forumpl.net/t94-fernando-de-la-rosa
Samantha

avatar

Liczba postów : 9
Join date : 28/10/2013

Karta Postaci
Profesja Główna:
Starter:

PisanieTemat: Re: Zapisy do podwodnego świata Wodnika...na lądzie też można grać   Pon 28 Paź 2013, 17:44


Imię "Ksywka" nazwisko:
Samantha Emily Wright.
Data urodzenia i wiek:
14.02, 15 lat.
Wygląd:


Rodzime miasto:
Vaniville Town, Kalos.
Charakter postaci:
Sam jest z natury osobą uprzejmą dla nieznajomych, kochaną dla przyjaciół i wredną dla wrogów. Ciężko ją wyprowadzić z równowagi. Na pierwszy rzut oka jest nieśmiałą i dobrze ułożoną dziewczyną. I owszem, wcale tego nie udaje, taka już jest. Poza małymi wyjątkami, ale o nich później. Gdy pozna kogoś bliżej przestaje być nieśmiała. Żartuje, chętnie rozmawia o wszystkim i niczym. Lubi mieć wszystko w porządku, jest pracowita, obowiązkowa i skrupulatna. Samantha chętnie nawiązuje nowe znajomości, ale trzyma się z daleka od podejrzanych typów. Dziewczyna bywa czasem bardzo skryta, co nie wszyscy rozumieją. Największą wadą dziewczyny jest egoizm, choć dla przyjaciół zrobiłaby wszystko. Gdy ktoś ją zdenerwuje potrafi zaleźć za skórę. Jest dumna, ciężko idzie jej przyznawanie się do własnych błędów. Jest na swój sposób dziwna, a zarazem wyjątkowa. Wierna wobec swoich przyjaciół i rodziny.
Drażnią ją osoby, które są dla innych chamskie i niesprawiedliwe. U płci przeciwnej ceni najbardziej podejście do innych osób. Dziewczyna interesuje się malowaniem. Gdy ma tylko czas, rysuje Pokemony, ludzi oraz ubrania... Dla Pokemonów. Samantha w szkole nigdy nie była zbyt dobra, ale jakoś dała radę. Można powiedzieć, iż jest inteligentna.
Gdy Sam dostała swojego pierwszego Pokemona, była bardzo szczęśliwa. Zrozumiała, iż będzie musiała się nim opiekować. Oczywiście, starała się aby wychodziło na lepsze. Stała się bardzo opiekuńcza w stosunku do Buneary oraz reszty drużyny. Gdy ktoś zrani jej Pokemona, nie wybacza od razu. Trzeba się postarać.
Historia:
Dzisiejszy dzień należał do niezwykle zimnych. Choć słońce nie kryło się za szarymi chmurami, pogoda wciąż się nie poprawiała. Jednak to nie był problem dla Alice. Problemem było jedynie to, iż zaczęła rodzić.
Jak to zwykle bywa, na początku było duże zamieszanie! W końcu to niecodzienne, iż nagle rodzi się dziecko, nieprawdaż? Alice Wright nie przepuszczała, iż Samantha pojawi się na świecie tak szybko. Cóż, nikt zapewne by się nie spodziewał, że dziewczynka pojawi się w czternastego lutego, w walentynki.
Jednakże młoda Wright nie przypomina sobie momentów, gdy się urodziła, była przecież mała. W takim wypadku przejdźmy do chwil, które dziewczę pamięta doskonale. Dom. Wspaniała atmosfera w nim panująca, ciepłe i pyszne obiadki przygotowane przez mamę... Niczego nie można było żałować!
Piękna i słoneczna pogoda panująca w Vaniville Town w Kalos zawsze zachęcała turystów do szybkiego powrotu. I tu się zatrzymamy. W rodzinnym mieście Sam. Jej matką była Alice Wright, a tatą James Wright. Brunetka nie pamięta zbytnio swojego ojca. Czemu? Cóż... Opuścił swoją dawną żonę i córkę gdy tylko urodziła się Sam. Puff! Zniknął.
Wracając... Tak więc, dziewczyna wiodła swoje życie od początku w niepełnej rodzinie, jakoś zbytnio się nie przejmując – w końcu po co płakać nad rozlanym mlekiem, gdy otaczają cię bliscy? Oczywiście, urocza Glemeow, która należy do Alice również się liczy! Kiedyś tam, rodzicielka Sam była koordynatorką, ale to było dawno. Córka właścicielki Pokemona spędzała swój cały czas na uroczą kocicą. Jednakże ciekawiły ją również rzeczy. Tak jak rysowanie. Jej pasja narodziła się wtedy gdy jej rodzicielka miała coraz mniej czasu dla małej z powodu pracy. Zresztą, nie można mieć wszystkiego.
Niedługo potem dziewczynka skończyła dziesięć lat, ale nie wyruszyła w podróż. Przyczyna? Lęk przed zostawieniem swojej rodzicielki. Tak, dokładnie. Minęło pięć lat i Samantha wreszcie zdecydowała się wyruszyć w podróż. Po długim pożegnaniu i otrzymaniu odpowiednich porad, brunetka mogła śmiało wyruszyć w drogę! Gdy wyszła ze swojego domu, od razu biegła ile sił w nogach do laboratorium. Po co? Jeszcze pytasz? Po Pokemona! Gdy dziewczyna dotarła na miejsce poczuła, nagle, lekkie przerażenie. „Raz kozie śmierć” pomyślała. Jednakże... Na miejscu nie było startowych Pokemonów! Problem. Jednak profesor zaproponował jej uroczą oraz nieśmiałą Buneary. Dziewczyna nie zastanawiała się długo i zgodziła się na owego stworka.
Młoda Wright również nie schowała Buneary do balla. Na jej rękach będzie wyglądać całkiem uroczo, czyż nie?


Starter:
Buneary ^^

Dodatkowy Ekwipunek:
~~~
Cele::
Zdobyć towarzysza, spotkać się z ojcem i dowiedzieć się, dlaczego to zniknął.

_________________________________
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Zapisy do podwodnego świata Wodnika...na lądzie też można grać   

Powrót do góry Go down
 
Zapisy do podwodnego świata Wodnika...na lądzie też można grać
Powrót do góry 
Strona 1 z 8Idź do strony : 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8  Next
 Similar topics
-
» Zapisy
» Gwiezdne Duchy
» Zapisy
» Impreza u Starka - zapisy
» ~Zapisy [4/5]~

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
PokeNova :: Gry :: MG Vaphel-
Skocz do: