IndeksFAQSzukajGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 >Zapisy<

Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4  Next
AutorWiadomość
Joker

avatar

Liczba postów : 2553
Join date : 23/11/2013
Skąd : Kanto || Przebywa w Oblivii

Karta Postaci
Profesja Główna: Trener
Starter: Poliwag

PisanieTemat: Re: >Zapisy<   Czw 27 Mar 2014, 19:13

Przyjmuję Smile

_________________________________
Powrót do góry Go down
Groteus

avatar

Liczba postów : 43
Join date : 17/07/2013

Karta Postaci
Profesja Główna:
Starter:

PisanieTemat: Re: >Zapisy<   Sob 03 Maj 2014, 19:58

Mógłbyś kontynuować moją grę?

_________________________________
Powrót do góry Go down
Joker

avatar

Liczba postów : 2553
Join date : 23/11/2013
Skąd : Kanto || Przebywa w Oblivii

Karta Postaci
Profesja Główna: Trener
Starter: Poliwag

PisanieTemat: Re: >Zapisy<   Nie 04 Maj 2014, 21:28

Przeczytałem historie, ale tematu raczej dzisiaj nie będzie :C Jutro przeniosę Ci grę do mojego działu.

_________________________________
Powrót do góry Go down
Corrienta

avatar

Liczba postów : 8
Join date : 05/05/2014

PisanieTemat: Re: >Zapisy<   Pon 05 Maj 2014, 07:12

Imię i nazwisko: Corrienta Light
Płeć: Dziewczę
Wiek: 16 lat
Wygląd:

Historia: Sam początek życia Corri jest śmiesznie nudny. Jedynaczka wychowywana przez rodziców o przeciętnych zarobkach. Zwyczajna dziewczyna, nigdy nie wyróżniająca się z tłumu. Och, jak bardzo chciałaby się cofnąć do tych czasów! Niestety, historia potoczyła się nieco inaczej. Dziewczynka została porażona piorunem w wieku ośmiu lat. To właśnie od tamtego momentu jej życie tak diametralnie się zmieniło. Wiele miesięcy spędziła w szpitalu, w śpiączce. W końcu się obudziła, cała i zdrowa. Zdawałoby się, że wszystko wróci do normy. Niestety... Szybko okazało się, że wydarzenie miało jakiś dziwny wpływ na dziewczynkę. Zdarzało się, że ludzie odczuwali ból po dotknięciu jej skóry. Jakby... Delikatne porażenie prądem. Mijały lata. Było coraz gorzej. Rodzice bali się zbliżać do własnej córki. Coraz częściej kończyło się to poparzeniami i innymi ranami. Nikt nie potrafił jej pomóc. Lekarze bezradnie rozkładali ręce. Nie mieli pojęcia, jak to możliwe, że ciało Corri zwyczajnie zaczęło razić prądem. Rodzice nie mieli sił dłużej użerać się z jej stanem. Wyrzucili ją z domu. Corrienta jeszcze przez kilka lat samotnie pałętała się po mieście, szukając zrozumienia. Nikt jednak nie chciał mieć z nią do czynienia. Sama też nie zamierzala sprawiać innym bólu. Jedynymi stworzeniami, które mogła dotykać bez strachu... Były elektryczne Pokemony. Łatwo nawiązywała z nimi przyjazne relacje. Jeden z bezdomnych Pichu wręcz stał się jej stałym kompanem, a później również Pokemonem. Zrozumiała, że nie może dłużej pałętać się bez celu po swoim rodzinnym mieście. Nie znalazła tutaj rozwiązania. Zapragnęła więc podróży. Chciała oddalić się od istot, które przez nią wyłącznie cierpią, a zbliżyć do tych, które jako jedyne mogą z nią przebywać. Może przy okazji znajdzie jakiś sposób... Odzyska dawne życie?
Charakter: Corri jest bardzo wrażliwą dziewczyną i cała ta sytuacja źle na nią wpłynęła. Nieco zamknęła się w sobie. Boi się zbliżać do ludzi. Nie chce zrobić im krzywdy. Jest w stosunku do nich małomówna, stara się utrzymywać bezpieczny dystans, będąc przy tym maksymalnie uprzejmą. Chyba próbuje jakoś wynagrodzić ból, który kiedyś zafundowała innym... Ale jej zachowanie jest wyjątkowo nerwowe i można powiedzieć, że ma drobne problemy z psychiką pod tym względem. Za to świetnie dogaduje się z Pokemonami, szczególnie typu elektrycznego. Przy nich ukazuje swoje poczucie humoru i chęć życia. Tak naprawdę jest odważną i ambitną dziewczyną, uparcie dążącą do swoich celów.
Cel: Odnalezienie swojego miejsca na ziemi, nauczenie się w jakiś sposób kontrolować/powstrzymywać swoją moc, złapanie jak największej ilości elektrycznych Pokemonów.
Starter: Pichu, New Bark Town
Region, miasto: Johto,
Klimat gry: Humorystyczna, głównie na tym mi zależy. Lubię absurdalny żart. No i musi być trochę fantastyki, z racji mojej postaci. Reszta jest mi obojętna.
Inne: -
Powrót do góry Go down
Joker

avatar

Liczba postów : 2553
Join date : 23/11/2013
Skąd : Kanto || Przebywa w Oblivii

Karta Postaci
Profesja Główna: Trener
Starter: Poliwag

PisanieTemat: Re: >Zapisy<   Pon 05 Maj 2014, 18:45

Przyjęta oczywiście Very Happy

_________________________________
Powrót do góry Go down
Marcelina



Liczba postów : 7
Join date : 29/05/2014
Age : 27

PisanieTemat: Re: >Zapisy<   Czw 29 Maj 2014, 21:28

Imię i Nazwisko: Marcelina Petrikov
Płeć: Kobieta
Wiek: 23 lata, niedługo 24.
Wygląd: Niska blondyneczka o zielonych oczach. Chuda, miejscami koścista, płaska tam, gdzie powinny być krągłości. Zazwyczaj ubrana w jednoczęściową piżamkę Pikachu.

Historia: Bez żadnych epickości; ot, zwykła dziewczyna z małej wiochy, która dorastała w zachwycie nad potęgą elektryczności, miłości do gryzoni, oraz pragnieniu przeżycia własnej przygody niczym legendarny Red. Po ukończeniu szkół i nieudanych próbach założenia własnej hodowlii Pikachu, dziewczyna postanowiła wyjść wreszcie z domu i udać się w szeroki świat. Może i brzmi banalnie, ale z jej charakterem dobra zabawa jest gwarantowana.
Charakter: Wredna, obrażalska i głośna fanka elektrycznych myszy, której największym marzeniem jest hodowla Pikachu. Pyskata i dziecinna, ale mimo to odważna i lojalna, gotowa poświęcić życie dla swoich pokemonów i bliskich osób.
Cel: Stać się pokemonem! A na serio; elektryczna drużyna gryzoni, hodowla, przygoda, jakieś straszne wątki by mieć co opowiadać wnukom itd.

Starter: Pichu
Region,miasto: Kanto, Pallet Town
Klimat gry: Horror, komedia, czarna komedia, przygodówka.
Inne: Przeczytałam.

_________________________________
Powrót do góry Go down
Joker

avatar

Liczba postów : 2553
Join date : 23/11/2013
Skąd : Kanto || Przebywa w Oblivii

Karta Postaci
Profesja Główna: Trener
Starter: Poliwag

PisanieTemat: Re: >Zapisy<   Pią 30 Maj 2014, 16:25

Przyjmuje...

_________________________________
Powrót do góry Go down
Splendid

avatar

Liczba postów : 4
Join date : 19/06/2014

PisanieTemat: Re: >Zapisy<   Nie 22 Cze 2014, 19:57

Imię "Ksywka" nazwisko: Alexander "Alex" Blaine
Data urodzenia i wiek: 17.06.2001
Wygląd: Najkrócej można określić Alexa jako "Standardowego trzynastolatka" - ma około 1,60 m. wzrostu, niebieskie oczy, włosy średniej długości w kolorze ciemny blond, na jego ciele widoczne są lekkie mięśnie. Wyjątkowo sprawny fizycznie, przez co podróże, nawet w bardzo nieprzyjemnych warunkach nie stanowią dla niego żadnego problemu. W chwili wyruszenia w podróż ma na sobie czarny T-shirt z pomarańczowymi i czerwonymi płomieniami na dole, granatowe jeansy i adidasy.
Rodzime miasto/Miasto startu i region: Kanto, Cinnabar
Charakter postaci: Wyjątkowo ciekawski, co czasem jest mu na rękę, czasem wręcz przeciwnie... Otwarty i towarzyski, lubi nawiązywać znajomości, nieważne - z ludźmi czy pokemonami. Lubi sprawiać wrażenie tajemniczego, jednak nie zawsze mu to wychodzi. Ścisły umysł i dobry strateg - ma to po dziadku, często robi z tego użytek.
Historia: Dziesięć długich lat minęło od upadku zespołu Rocket po klęsce w Saffron, Vermilion zdążyło się odbudować po ataku potężnej armii smoków, a Johto i Hoenn także zapomniały już o słynnych bitwach legend stoczonych w lesie Ilex i w Sootopolis. Jednak na wyspie Cinnabar, spokojnej od czasów walki o Moltresa, wszystkie te wydarzenia przeszły bez echa. Liderem wciąż był tu słynny naukowiec - Blaine - genetyk, jeden z twórców Mewtwo, późniejszy partner jego i Entei. Jednak jego wiek dawał już znać o sobie... Blaine coraz poważniej myślał o emeryturze i od kilku lat poszukiwał godnego następcy. Myślał on o swojej rodzinie - jednak żaden z jego dwóch synów nie wybrał kariery trenera. Jeden był drobnym sklepikarzem pracującym na Cinnabar, drugi pracował jako marynarz u kapitana Surge'a na statku S.S. Aqua. Także żadne z pięciorga wnucząt Mistrza Wulkanu nie chciało pójść w ślady dziadka - oprócz jednego.
Wnuk ten miał na imię Alexander, chociaż większość jego kolegów zwracała się do niego "Alex". od małego lubił on towarzystwo dziadka i jego pokemonów, szczególnie chętnie bawił się z Arcaninem i parą Charmeleonów. Upodobał on sobie żywioł ognia - było to zrozumiałe, biorąc pod uwagę miejsce zamieszkania. Jednak to nie trenowanie ciągnęło go najbardziej - był on raczej typem poszukiwacza przygód, nieraz dostawał karę za zapuszczanie się do wulkanu - za każdym razem odpowiadał, że szukał w nim skarbów. Przy takim podejściu nie mógł on zostać kolejnym liderem Cinnabar - chyba, że zostałby odpowiednio przeszkolony. I właśnie wyszkolenie go było celem Blaine'a. Dlatego w dniu trzynastych urodzin chłopca, dziadek wysłał mu zaproszenie do laboratorium. Alex oczywiście błyskawicznie przybył na miejsce, jako że wyspa była niewielka i nie musiał iść zbyt długo. W budynku dziadek dał mu książkę "Zaginione skarby pięciu kontynentów - przewodnik po artefaktach."
- Wiem, że jesteś urodzonym poszukiwaczem. Płynie w tobie moja krew, więc wiem też, jak wiele będziesz w stanie dokonać. Dlatego przyjmij tę książkę wraz z najlepszymi życzeniami urodzinowymi...
Chłopak otworzył książkę. Były w niej informacje o wszystkich skarbach, jakie dotąd znał tylko z legend i o wielu innych rzeczach. Szczególną uwagę chłopca zwrócił jeden rozdział - poświęcony osiemnastu płytom, z których każda symbolizowała jeden typ pokemonów. Na pierwszej stronie rozdziału tkwiła zakładka z logiem sali trenerskiej z Cinnabar.
- Słynne Dyski Żywiołów... Słyszałem o nich. Są rozrzucone po wszystkich pięciu regionach. Wiadomo, że istnieją, bo w wielu źródłach są o nich zapiski... Ale dotąd odnaleziono tylko dwa. I oba pozostawiono w miejscu znalezienia, a odkrywcy nie zdradzili, gdzie dokładnie są... Dziadku, dlaczego założyłeś ten rozdział?
- Jesteś członkiem mojej rodziny. I jesteś jedynym, który wykazuje zrozumienie dla pokemonów, który umie się z nimi obchodzić... Jestem już stary, wkrótce zapewne odejdę. Dlatego muszę wybrać kogoś, kto przejmie obowiązki lidera. Wiem, że potrafisz dokonać czegoś wielkiego, dlatego wybrałem właśnie ciebie. Ale jeśli chcesz się uważać za mojego potomka i dziedzica tej sali, "coś wielkiego" nie wystarczy. Dokonaj tego, czego nikt wcześniej nie zrobił, czegoś, co było uważane za niemożliwe. Jak ja dziesięć lat temu...
W tym momencie chłopiec zauważył Jego. Potężny, humanoidalny stwór - najprawdopodobniej pokemon - o skórze barwy sinej z potężnym, fioletowym ogonem stał za Blainem.
- Poznaj mojego największego przyjaciela, mojego brata... Oto Mewtwo. Kiedyś łączyła nas więź, z powodu której nie mogliśmy żyć bez siebie. Więź, która mało nie doprowadziła do mojej śmierci... Dziś więź ta już nie istnieje a Mewtwo jest całkowicie wolny, jednak ciągle jest mile widziany na tej wyspie. Oto to, czego ja dokonałem. Stworzyłem życie.
Alex oszołomiony patrzył na pokemona. Słyszał wiele opowieści o tym, co jego dziadek robił przed dziesięcioma laty, ale wydawały się zbyt... nieprawdopodobne. Aż do tej chwili. Na twarzy chłopca szybko pojawiło się jednak zrozumienie.
- Czyli chcesz, żebym ja...
- Tak. Odnajdź te dyski. Wtedy uznam, że jesteś godny objęcia stanowiska lidera Cinnabar.
- Dobrze... Ale gdzie mam szukać?
- Zacznij od szukania wskazówek w książce. Każda płyta jest ukryta w miejscu związanym w jakiś sposób z jej żywiołem.
- Czyli mogę zacząć od szukania płyty ognistej w tym wulkanie?
- Możesz. Jednak badałem ten wulkan i budowałem w nim swoją siedzibę tyle lat, że znam wszystkie jego tajemnice. Możesz być pewien, że w tym wulkanie ani w ogóle na tej wyspie jej nie ma. I wcale nie jestem pewien, czy znajdziesz ją w wulkanie... To miejsce związane z żywiołem ognia. To może być chociażby pustynia czy gorące źródła... Wszystko zależy od ciebie.
Chłopak zastanowił się chwilę. Blaine wiedział, jakie pytanie padnie.
- Ale niby jak mam wyruszyć bez...
Naukowiec szybko podał chłopcu niewielkie pudełko. Ten zdziwiony otworzył - w środku był ekwipunek początkującego trenera.
- Nie wyruszysz bez przygotowania. Dostaniesz to oraz pierwszego pokemona. Może to być każdy pokemon ognisty, jaki występuje w tym wulkanie. Wybieraj.
- Jeszcze jedna sprawa... - Twarz Alexa ciągle wyrażała wątpliwości - Co rodzice powiedzą? To chyba będzie niebezpieczna podróż...
- Czy niebezpieczna - zależy tylko od ciebie. A z twoimi rodzicami rozmawiałem. Uważają, że sobie poradzisz.
- Dobrze. W takim razie pozostaje kwestia pokemona.
Chłopiec uśmiechnął się złośliwie. Blaine znał tą minę - zawsze się tak uśmiechał, gdy wpadł na jakiś genialny plan. Jego wnuk najwyraźniej odziedziczył spojrzenie po nim. Szybko zrozumiał, co to znaczy - w jego hodowli znajdował się jeden okaz wyjątkowo rzadkiego i trudnego do rozmnożenia pokemona.
- Chciałbym Charmandera, dziadku...
Starter: Charmander

Dodatkowy Ekwipunek: Jedzenie dla siebie, karma dla pokemonów.

Cele podróży: wyznaczony w historii; zdobycie wszystkich osiemnastu dysków


Jak coś jest to przeniesiony zapis od Aquy

_________________________________
Powrót do góry Go down
Joker

avatar

Liczba postów : 2553
Join date : 23/11/2013
Skąd : Kanto || Przebywa w Oblivii

Karta Postaci
Profesja Główna: Trener
Starter: Poliwag

PisanieTemat: Re: >Zapisy<   Wto 24 Cze 2014, 10:50

Sorry za brak odpisu. Przyjmuje. Gra pojawi się dzisiaj wieczorem, może wcześniej ;3

_________________________________
Powrót do góry Go down
Thunderbolt



Liczba postów : 1
Join date : 26/09/2014

PisanieTemat: Re: >Zapisy<   Pią 26 Wrz 2014, 17:57

Imię i Nazwisko: Yoshitoki Ishimaru
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 18
Wygląd: Yoshitoki jest osiemnastoletnim, niezbyt wysokim i szczupłym brunetem o niebieskich oczach. Ubiera się stosunkowo luźno we wszelkiego rodzaju t-shirty z nadrukiem. Nie znosi formalnych ubrań chociaż prezentuje się w nich całkiem dobrze.
Historia: Yoshitoki jest najmłodszym synem admirała japońskiej floty Ishimaru Tsuyoshi i pisarki Ishimaru Chiaki. Zważywszy na profesję wykonywaną przez jego ojca można wywnioskować, że był on często poza domem, więc pieczę nad opieką i wychowaniem chłopca sprawowała jego mama, a głównym towarzyszem zabaw była starsza o dokładnie dwa lata siostra Kumiko. Mają oni bowiem urodziny w tym samym dniu. Yoshitoki ma również dwóch braci - Yūta, pierworodny, starszy o 8 lat oraz Naoki, starszy o 7 lat. Ze względu na różnicę wieku rodzeństwo było odrobinę podzielone. Yoshitoki trzymał się z Kumiko, a Yūta z Naoki, jednakże wszyscy byli do siebie przywiązani i bardzo się kochali nad czym szczególnie czuwała ich mama. Jeśli któreś z młodszych dzieci miało jakikolwiek problem lub ktoś im dokuczał, Yūta i Naoki zawsze byli na posterunku. Jednak nie często mieli oni okazję do interwencji ze względu na to jakim szacunkiem darzony był ich ojciec. Dzieci z sąsiedztwa były nauczone przez swoich rodziców, aby szanować pociechy państwa Ishimaru i utrzymywać z nimi jak najlepszy kontakt.

Czas mijał, Yoshitoki dorastał, jego rodzeństwo również.

Zgodnie z tradycją wszyscy synowie mieli ukończyć szkołę wojskową i służyć w japońskiej flocie jak każdy męski potomek rodziny Ishimaru. Pierwszym z braci, który dostąpił tego zaszczytu był Yūta, pierworodny, najstarszy syn. Rok później dołączył do niego Naoki. W tym momencie Yoshitoki miał dopiero 10 lat i w ogóle nie myślał o tym, że w niedalekiej przyszłości on również pójdzie do szkoły wojskowej. Cieszył się spokojnym dzieciństwem pełnym zabawy i pozbawionym trosk. Najbardziej lubił wyprawy poza miasto z Kumiko. Oboje mogli wtedy poobserwować dzikie Pokémony i pomarzyć jakby to było mieć jednego. Ich ojciec bowiem kategorycznie zabraniał im posiadania tych stworków. Mówił, że są one tylko i wyłącznie stratą czasu i że dzieci w ich wieku powinny się uczyć.

Jednak ich mama miała inne zdanie na ten temat...

Chiaki jest kobietą inteligentną i oczytaną, a do tego niesamowicie dobrą. Uśmiech nie schodzi z jej twarzy. Jest dobrym duchem domu i pielęgnuje, aby wszystko było w harmonii. Yoshitoki i Kumiko uważali, że ich mama jest wróżką, bo tylko ona potrafi sprawić, że groźny admirał Ishimaru staje się pogodnym i czułym panem Tsuyoshi. Poza tym, że Chiaki jest strażniczką domowego ogniska, zajmuje się również pisarstwem. I to z niemałym powodzeniem. Jej romanse zna każda kobieta w Kanto.

Nadchodził dzień urodzin Yoshitoki i Kumiko. Dzieci były tym bardzo podekscytowane. Ojciec i bracia wrócili specjalnie na ten czas do domu, aby świętować z całą rodziną. Wszyscy świetnie się bawili do samego końca. Przyjęcie skończyło się, gdy słońce powoli chowało się za horyzontem. Ale to nie był koniec niespodzianek dla Yoshitoki i Kumiko. Chiaki podeszła do dzieci bawiących się na ganku i wręczyła im pokeballe. Ich radości nie można opisać. Yoshitoki otrzymał Totodile, a Kumiko Eevee. Tsuyoshi usłyszał hałas dobywający się z podwórka i szybko przyszedł sprawdzić co się dzieje. Gdy zobaczył dzieci bawiące się ze swoimi Pokémonami poczuł ciepło w sercu. Usiadł razem z Chiaki na ławce, objął ją i oboje obserwowali jak ich dzieci bawią się ze swoimi nowymi przyjaciółmi.

Od czasu otrzymania Totodile, Yoshitoki nie rozstawał się z nim na moment. Oni oraz Kumiko i jej Eevee stanowili paczkę najlepszych przyjaciół. Nic nie mogło ich rozdzielić. Przynajmniej tak im się wydawało. Oboje zaczęli dorastać, zmieniały im się zainteresowania, weszli w nowe otoczenia. Oddalili się od siebie, nie spędzali ze sobą tyle czasu co kiedyś, ale nadal bardzo się kochali i ciągle byli najlepszymi przyjaciółmi. Zdarzało się, że wyruszali na wspólne wyprawy jak za dawnych lat, ale nie było to tak częste jak kiedyś. Z biegiem lat zaprzestali tego w ogóle. Kilka miesięcy później Kumiko wyjechała do innego miasta, aby się tam uczyć. Yoshitoki też miał niedługo rozpocząć naukę w szkole wojskowej. Ale nie chciał tego. Jego pasją było rysowanie i pisanie, nie dopuszczał do siebie myśli, że to wszystko porzuci i zostanie żołnierzem. Uważał, że to nie jest dla niego. Chciał być wolny, chciał podróżować, odkrywać nowe miejsca i poznawać Pokémony. Chciał zostać trenerem Pokémon.

Wiedział, że jego ojciec się na to nie zgodzi, dlatego najpierw porozmawiał o tym z mamą. Chiaki w pełni rozumiała syna, bo też była w takiej sytuacji. Cała jej rodzina to wpływowi lekarze i prawnicy. Ona również miała zostać jednym z nich, ale czuła, że to nie dla niej. Chiaki całe życie chciała być pisarką. Nie chciała mieć nudnego życia jak pozostali członkowie jej rodziny, chciała przeżywać przygody, podróżować i poznawać nowych ludzi. Obiecała synowi, że będzie stała po jego stronie w rozmowie z ojcem. I tak też się stało. Tsuyoshi powrócił do domu po długiej nieobecności właśnie po to, aby zabrać syna ze sobą i pokazać mu jak będzie wyglądała jego nowa szkoła. Wtedy Yoshitoki opowiedział ojcu o całej sytuacji. O tym, że nie chce być żołnierzem, że chce podróżować i poznawać świat, ale nie na statku, lecz samotnie. Czuć było gniew admirała, ale również pewnego rodzaju smutek, że jego syn nie chce kontynuować rodzinnej tradycji. Wtedy do głosu doszła Chiaki. Tsuyoshi znał jej historię, zresztą był to jeden z powodów dlaczego ją poślubił, bo to silna kobieta, która potrafi podążać za swoimi marzeniami. Wtedy admirał zrozumiał, że jego syn jest tak samo silny jak jego matka i że wcale nie potrzebuje wojska, aby być mężnym i dumnym człowiekiem. Przytulił syna, a po jego policzku popłynęła łza. Wiedział bowiem, że jego dziecko będzie kimś wielkim.
Charakter: Na pierwszy rzut oka może sprawiać wrażenie "powolnego" i leniwego, ale przy bliższym poznaniu wychodzą z niego dobre cechy. Pod maską pewnego siebie, a nawet aroganckiego dupka, który dba tylko o siebie, kryje się człowiek czuły i szlachetny, który martwi się o każdego kogo obdarzył choć odrobiną sympatii. Nie jest raczej człowiekiem konfliktowym, wręcz przeciwnie, próbuje znaleźć z każdym kontakt i obdarza nowo poznane osoby dobrocią i humorem. Stara się jednakże zachowywać dystans, bo nie lubi, gdy ktoś wprasza się do jego strefy komfortu.
Cel:
∙ Odkryć każdy zakątek świata
∙ Spotkać każdego istniejącego Pokémona
∙ Rozwinąć siebie i Totodile
Starter: Totodile, samiec
Region,miasto: Kanto, Cerulean City
Klimat gry: Przygodowa, Fantasy, Science Fiction.
Inne: ---
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: >Zapisy<   

Powrót do góry Go down
 
>Zapisy<
Powrót do góry 
Strona 3 z 4Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4  Next
 Similar topics
-
» Zapisy
» Zapisy
» Impreza u Starka - zapisy
» ~Zapisy [4/5]~
» Zapisy

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
PokeNova :: Offtopic :: Śmietnik-
Skocz do: